W ostatnich tygodniach hodowcy bydła mlecznego żyją sprawą kwot mlecznych. Jerzy Żółkowski, nasz doradca hodowlany, spotyka się z tym w wielu rozmowach z rolnikami. Swoimi refleksjami na ten temat dzieli się z naszymi Czytelnikami.

Na spotkaniach z rolnikami bardzo często pada pytanie, dlaczego Polska uzyskała tak małą kwotę produkcji mleka, tylko 8,5 mld l, gdy w latach 80. produkowała ponad 11 mld l? Porównywane są kwoty innych krajów, na przykład małej Holandii, która może produkować ponad 11 mld l mleka.

Hodowcy pytają często, czy to jest sprawiedliwe, że wielu rolników, którzy otrzymali kwoty mleczne, sprzedaje je teraz, zarabiając po 40, 50, a nawet 100 tysięcy złotych. Dodają przy tym, że rolnicy ci mogą sobie teraz leżeć, a ci, którzy kupują kwoty, muszą pracować przez 2-3 lata za darmo, aby spłacić zakup kwot. Przy cenie mleka 1 zł za litr, zysk z jego produkcji wynosi 30 gr na każdym litrze, a zatem, jeżeli za litr kwoty trzeba zapłacić 80 gr, to przez trzy lata będzie się pracować za darmo! W mniemaniu wielu rolników to jawna niesprawiedliwość.

Jak można odpowiedzieć rolnikom? Staram się przekonywać ich, że nie mają racji, gdyż nie zastanawiają się głębiej, dlaczego ci rolnicy sprzedają swoje kwoty. A przyczyn jest wiele. Część rolników osiąga taki wiek, że nie mają już sił chodzić koło krów, a następców nie ma albo nie chcą wiązać się z produkcją mleka. Inni nie mają pieniędzy, aby dostosować swoje obory do coraz surowszych norm sanitarno-weterynaryjnych i mają kłopoty z jakością mleka. Wreszcie duża część rolników nie wytrzymuje konkurencji, gdyż nie potrafią obniżyć kosztów produkcji, a inni produkują coraz taniej, mają więc coraz większe zyski i powiększają swoje stada. Jest też coraz większa grupa rolników, którzy mając sporo ziemi, w tym użytków zielonych, świadomie wybierają chów bydła mięsnego, jako znacznie mniej pracochłonny i prostszy.Staram się oburzonym rolnikom zadać pytanie, po jakim okresie rolnicy, którzy przestawiają gospodarstwa na chów bydła mięsnego, mogą liczyć na pieniądze z tego chowu. Po 2-3 latach! A przecież trzeba jeszcze kupić zwierzęta do opasu lub zainseminować krowy nasieniem buhajów ras mięsnych i dochować się potomstwa na opas. Za co ci rolnicy mają żyć przez te 2-3 lata? Właśnie za pieniądze zarobione na sprzedaży kwoty mlecznej. I takie wyjaśnienia zwykle przekonują rolników.