Podział stada krów mlecznych na grupy technologiczne jest bardzo ważnym zagadnieniem zarządzania stadem. Nie da się prowadzić stada krów mlecznych z wysokim potencjałem genetycznym (przy wysokiej efektywności produkcji) bez podziału na grupy. Niestety stawia to pewne wymagania względem hodowcy. Przede wszystkim stado musi być odpowiednio liczne.

Małe stado w oborze wolnostanowiskowej trudno jest podzielić na odpowiednią liczbę grup technologicznych, ponieważ w niektórych grupach znajdowało by się jedynie kilka zwierząt. Powodowało by to ogromne nakłady finansowe (mieszanie TMR dla pojedynczych sztuk) lub dodatkowy nakład siły roboczej (żywienie „z ręki”) w żywieniu tych zwierząt. Dodatkowym aspektem jest odpowiednia wielkość budynku by pomieścić każdą grupę krów.

W dużych stadach (powyżej 150 krów) jest to nieco łatwiejsze, a im stado jest większe tym poziom trudności podziału stada na grupy łatwiejszy. W najmniejszych stadach (powiedzmy do 30 krów) utrzymywanych w oborach uwięziowych również można zastosować dzielenie krów na grupy, a dokładniej oddzielić je od pozostałych zwierząt.

W tym przypadku im stado będzie mniejsze tym rozwiązanie grupowania krów będzie łatwiejsze. Indywidualne żywienie jest bardzo pracochłonne lecz może znaleźć swoje odbicie w wyniku ekonomicznym (mniej problemów zdrowotnych krów – ketoza, kwasica, przemieszczenie trawieńca; mniej wizyt lekarza weterynarii).

Grupowanie zwierząt w oborach uwięziowych może polegać na ustawianiu zwierząt na stanowiskach, kolejno w zależności od ilości produkowanego mleka i stanu fizjologicznego indywidualnej sztuki.

W jeszcze mniejszych stadach, gdzie grupowanie przez przemieszczanie zwierząt i ustawianie w kolejności na stanowiskach może być znacząco ograniczone, żywienie krów może być jeszcze bardziej indywidualne (na zdjęciu rozwiązanie rolnika z Mazowsza, utrzymującego 14 krów mlecznych o średniej produkcji od krowy blisko 9000 kg rocznie). 

W małych stadach amortyzacja wozu paszowego nie jest możliwa, więc działania mające na celu podniesienie trafności żywienia indywidualnych sztuk są jak najbardziej uzasadnione. Choć takie metody są niezwykle pracochłonne, ma to pozytywne odbicie na efektywności produkcji, czyli dochodowości gospodarstwa.