- Koniec systemu kwot mlecznych jest zarówno wyzwaniem jak i szansą dla Unii. Jest to wyzwanie, ponieważ całe pokolenie producentów mleka będzie musiało żyć w zupełnie nowych okolicznościach, a zmienność na pewno będzie towarzyszyć im w dalszej drodze - powiedział Hogan.
System kwotowania istnieje od 1984 r. w Unii Europejskiej. Dyskusja o wycofaniu się z niego rozpoczęła się w 2003 r., a w 2008 r. została podjęta ostateczna decyzja o jego likwidacji z dniem 31 marca 2015 r.

- Z pewnością jest to okazja do dalszego wzrostu gospodarczego (...) i przeorientowania się na produkcję "funkcjonalnej" żywności - dodał Hogan.
Mimo systemu kwotowania produkcji mleka eksport produktów mlecznych z UE podwoił się wielkościowo przez 5 ostatnich lat - zauważył unijny komisarz.

Nie da się ukryć, że producenci mleka w Europie będą poddani działaniom wolnego rynku, choć nie raz podkreślano, że sam system kwot mlecznych, bez mechanizmów interwencyjnych, nie chronił ich przez spadkami cen mleka. Phil Hogan uważa, że przed całą branżą rysują się dobre perspektywy, co jest związane z rosnącym światowym popytem na mleko i jego przetwory.

Europejscy producenci mleka są podzieleni, co do zasadności likwidacji kwot mlecznych i nie raz wskazywali, że zniesienie limitów produkcji mleka będzie korzystne tylko i wyłącznie dla konsumentów, w związku ze spodziewanym spadkiem cen produktów przetworzonych.

Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie zawsze występuje korelacja pomiędzy tym, co rolnik zarabia na mleku, a cenami jakie płacą konsumenci za przetworzone produkty mleczne. Komisja Europejska podaje przykłady z poprzedniego roku. Znaczący wzrost cen mleka „na wyjściu z gospodarstwa" w pierwszej połowie 2014 r. (+13 proc. średnio w UE) był na ogół przekazywany na ceny produktów przetworzonych (mleko i ser) na sklepowych półkach. Jednak w samej UE występowały istotne różnice we wzroście tych cen - w Niemczech +8,4 proc., we Francji +0,8 proc. Natomiast uogólniony spadek cen mleka w skupie w drugiej połowie 2014 r. w UE nie przełożył się na spadek cen produktów w sklepach - zauważa Komisja Europejska.