Istotnym źródłem informacji na temat tych produktów, są etykiety na opakowaniu. Producenci pasz zobowiązani są (na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 767/2009 w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania pasz) do zawarcia na etykiecie między innymi:
- poziomu składników analitycznych takich jak: białko surowe, włókno surowe, oleje i tłuszcze surowe, popiół surowy, wapń, sód oraz fosfor;
- składu paszy w porządku malejącym (od składników znajdujących się w największej ilości w preparacie, do tych których jest najmniej);
- zaleceń co do przygotowania i dawkowania preparatu.

Najważniejszą charakterystyką, na którą należy zwrócić uwagę podczas analizy składu preparatu mlekozastępczego jest pochodzenie białka zastosowanego w produkcie. Komponent białkowy jest najdroższym składnikiem preparatów i niejednokrotnie producenci stosują jego tańsze zamienniki, głównie pochodzenia roślinnego. Często jest to białko sojowe, ale także może być białko pszenicy, lub nasion roślin strączkowych, czy ziemniaka. Niestety te właśnie zamienniki mogą negatywnie wpłynąć na parametry odchowu, co wynika głównie z niższej wartości biologicznej białka roślinnego w porównaniu do białka mleka. Dlatego według zaleceń, przede wszystkim u bardzo młodych cieląt, poniżej 3 tygodnia życia, zaleca się stosowanie wyłącznie preparatów zawierających białka pochodzenia mlecznego. W składzie preparatu należy szukać przede wszystkim komponentów mlecznych, takich jak np. serwatka, czy też mleko odtłuszczone.
- Jakość preparatów mlekozastępczych, szczególnie w pierwszych 3 tygodniach życia powinna być bardzo wysoka. Nie powinny znajdować się w nich białka roślinne - tłumaczy dr Paweł Górka z Katedry Żywienia Zwierząt i Paszoznawstwa Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. - Należy przede wszystkim unikać białka soi - dodaje.

Największym problemem w stosowaniu soi, czy innych strączkowych, jest występowanie w nich czynników antyodżywczych, które powodują zaburzenia procesów trawienia w jelicie cienkim. Mogą wywoływać także reakcje alergiczne. Dodatkowo, stosowanie białek roślinnych powoduje niedobory aminokwasów egzogennych, czyli takich, które muszą być dostarczone z zewnątrz i nie są syntetyzowane w organizmie zwierzęcia. Niedobór taki w praktyce jest dość łatwy do skorygowania poprzez uzupełnienie dawki aminokwasami syntetycznymi. Dodatkowo, wraz z produktami pochodzenia roślinnego w preparacie mogą znaleźć się zbyt duże ilości włókna, czy skrobi, których nowonarodzone cielę nie trawi, dlatego przede wszystkim zaleca się wybieranie takich preparatów które opierają się o białka mleka.
Kolejnym elementem, na który należy zwrócić uwagę przy wyborze preparatu mlekozastępczego, to zawartość procentowa białka, tłuszczu oraz włókna.
Mleko pełne zawiera od 25 do 30 proc. białka ogólnego w suchej masie. Całkowita zawartość białka w proszku preparatu mlekozastępczego nie powinna być niższa niż 22 proc.

przejdź do strony    1 2 3