Inseminacja krów mlecznych jest stosowana na bardzo szeroką skalę na całym świecie. Dzięki jej zastosowaniu możliwy jest szybki postęp hodowlany i uzyskanie określonych celów hodowlanych w znacznie szybszym tempie niż w przypadku krycia naturalnego.

Jedyne w czym inseminacja ustępuje naturalnym metodom jest jej skuteczność. Do jej opisania stosuje się wskaźniki rozrodu bydła jak indeks zacieleń (liczba słomek nasienia zużytych na skuteczne unasiennienie) oraz zapłodnienie po pierwszym zabiegu.

W wielu polskich oborach zabiegiem inseminacji zajmują się sami hodowcy. Rozwiązanie to w zależności od skali produkcji może się bardziej opłacać niż korzystanie z usług inseminatorów.

- Sam inseminuję i dobieram buhaje do danej sztuki. Praca jaką przy tym wykonuję pokrywa się z pracą jaką musiałbym wykonać przy korzystaniu z usług inseminatora. Krowę muszę unieruchomić, ze względu na wolnostanowiskowe utrzymanie, a z inseminatorem i tak musiałbym do obory wejść i uczestniczyć w zabiegu – mówi Hodowca z Mazowsza.

- Do tego dochodzi większa skuteczność mojej pracy. Na inseminatora często musiałem czekać do późnych godzin nocnych, a w przypadku wydajnych krów mlecznych optymalny czas do inseminacji jest naprawdę krótki – dodaje.

Tak prezentuje się opinia rolnika, którego stado liczy blisko 150 krów mlecznych, jednak w strukturze polskich stad stanowią one niewielki odsetek, a zdecydowanie więcej jest stad liczących do 50 krów dojnych.

- Sam zabieg inseminacji jest dość prosty. Wykonanie go we własnym zakresie jest tańsze niż korzystanie z usług inseminatora. Lepsza skuteczność ze względu na optymalny termin wykonania zabiegu, indywidualna negocjacja cen nasienia – to wszystko co zyskałem po ukończeniu kursu inseminacji i wykorzystaniu tej umiejętności we własnym gospodarstwie – tłumaczy Hodowca z Podlasia utrzymujący 30 mlecznic.

Jeszcze jednym aspektem przemawiającym za wykonaniem tego zabiegu we własnym zakresie jest możliwość doboru buhaja, która jest raczej ograniczona w przypadku korzystania z usług. Nadal wiele jest gospodarstw, gdzie doborem buhajów zajmują się inseminatorzy usługowo wykonujący zabieg. Polega to na inseminacji nasieniem buhaja, który akurat jest na topie list danej spółki lub jego cena jest atrakcyjna, niekoniecznie korzystna dla rolnika.

Kursy dla hodowców i inseminatorów organizowane są przez każdą ze spółek inseminacyjnych w Polsce. Koszt takiego kursu w zależności od spółki to wydatek od 850 do 1400 zł. Kurs taki trwa zazwyczaj tydzień.