Wołowina stanowi szczególny produkt polskiego rolnictwa z uwagi na rolę jaką odgrywała na rynku krajowym i odgrywa aktualnie na rynku międzynarodowym. W latach 80-tych produkowaliśmy ponad 1 600 000ton wołowiny, ale wtedy populacja bydła liczyła ponad 13mln, a w tym krów około 6,5 mln. Tak stosunkowo wysoki stan pogłowia bydła umożliwiał eksport młodego bydła rzeźnego (głównie buhajków) na poziomie około 1 200 000 sztuk przeważnie do Italii i Grecji. Aktualnie produkujemy około 660 000ton wołowiny, zatem spadek jej produkcji należy szacować na około 50% w minionym dwudziestoleciu. Jako ewenement swego rodzaju należy podać fakt, że Polska eksportuje około 70% wołowiny głównie na rynek Unii Europejskiej, ale ostatnio także do Rosji i Turcji. Równocześnie wystąpił spadek konsumpcji wołowiny w kraju z poziomu 16 kg do 4kg na głowę statystycznego Polaka (Skarżyńska A.,2007). Produkcja wołowiny rośnie rocznie o 3%. Powyżej przytoczone dane liczbowe uzasadniają prognozę prof. H. Jasiorowskiego seniora hodowców bydła mięsnego w Polsce, że hodowla bydła mięsnego i produkcja wołowiny mają szansę na rozwój w przyszłości a co ważniejsze na zbyt nie tylko na rynku krajowym, ale także europejskim pod warunkiem niedopuszczenia do tego rynku przez UE krajów Ameryki Południowej (zwłaszcza Brazylii produkującej wołowinę trzykrotnie taniej jak w Europie). M.in. będzie to realne jak systematycznie będzie w Polsce poprawiana jakość wołowiny i opłacalność jej produkcji, która zależy głównie od kosztów produkcji, jakości wołowiny i ceny jej zbytu. O ile na ten ostatni czynnik producent praktycznie ma bardzo ograniczony wpływ, to na dwa pierwsze z w/w. czynników ma i to nawet decydujący moim zdaniem, co będę się starał poniżej udowodnić.