- Na podstawie analizy chemicznej dokonujesz zakupu śrutu poekstrakcyjnej sojowej, a żal Ci paru minut na porządne pobranie próby do analizy? – pytał podczas jednego ze spotkań z hodowcami prof. Zygmunt M. Kowalski u UR w Krakowie.

Według eksperta w dziedzinie żywienia krów mlecznych najlepszym wariantem wykonywania analiz pasz jest przeprowadzanie ich regularnie, a nie tylko w przypadku, gdy w oborze dzieje się coś złego, bo wtedy jest już na to za późno.

Aby wyniki analizy były wiarygodne, ważny jest sposób pobierania próbek tak, aby były one reprezentatywne. Jeśli próbki będą pobierane w niedbały sposób, za każdym razem będziemy otrzymywać inne wyniki.

Prof. Kowalski zaleca pobieranie próbek przeprowadzać na podstawie siedmiu następujących kroków:

1. W pierwszej kolejności należy szczegółowo opisać worek markerem, umieszczając tu nazwę próby, datę oraz czas pobrania.

2. Określić miejsca pobrania próby zbiorczej, która powinna pochodzić z 10 miejsc równo od siebie oddalonych na całej długości stołu paszowego.

3. Nie później jak 5 minut po zadaniu paszy pobrać próbę z 10 miejsc, zanurzając rękę w TMR na głębokość nadgarstka, przy czym nie zależy żadnych pasz, a długie fragmenty pociąć na drobniejsze.

4. Po wysypaniu na czystą posadzkę starannie wymieszać paszę szpachelką, aby próba była jednorodna.

5. Szpachelką podzielić wymieszany materiał na 4 ćwiartki.

6. Dokładnie zapakować 2 przeciwległe ćwiartki do woreczka, po usunięciu powietrza szczelnie zamknąć.

7. Jak najszybciej dostarczyć do laboratorium (do 24 godzin przy przechowywaniu w lodówce, po zamrożeniu czas bez znaczenia).

W obliczu spadających cen mleka, tylko precyzyjne żywienie, czyli dostosowane do zapotrzebowania danej grupy zwierząt, pozwala znaleźć zysk z produkcji mleka. Jeżeli krowy żywione są „na oko”, może okazać się, że część pieniędzy wydaje się niepotrzebnie.