W sytuacji, kiedy wprowadzamy do dawki pokarmowej większe ilości słomy, mogą pojawiać się problemy z jej pobieraniem. Możemy wówczas zastosować zabiegi uszlachetniające, które z jednej strony poprawią smakowitość paszy, co zwiększy jej pobranie, a z drugiej strony wzrośnie jej wartość pokarmowa.

Polepszeniu ulega też strawność na skutek rozluźnienia słabo trawionych kompleksów ligninowo – celulozowych, co ułatwia enzymom bakteryjnym penetrację paszy.

Zabiegiem takim może być ługowanie słomy, czyli traktowanie jej wodorotlenkiem sodu. Słoma namaczana jest w 1 – 1,5 proc. roztworze wodorotlenku sodu przez godzinę, po czym odsączona dojrzewa jeszcze kilka dni. Podobny efekt można uzyskać poprzez maceracje słomy w mleku wapiennym, która trwa jedna dobę. Tak przygotowana pasza może być bezpośrednio przeznaczona do skarmiania.

Innym zabiegiem może być amoniakowanie słomy. Polega na wprowadzeniu płynnego amoniaku w ilości ok. 30 kg na tonę słomy bezpośrednio do pryzmy ze słomą, która musi być szczelnie okryta folią. Następnie zachodzi proces dojrzewania, który trwa od 4 do 8 tygodni w zależności od pory roku.

Słomę można również zakiszać w połączeniu z innymi paszami. Częstą praktyką jest zakiszanie słomy łącznie z wysłodkami buraczanymi. Ważne jest, aby słoma była wprowadzana w odpowiedniej formie, najlepiej gdy jest to sieczka.

Jej udział w takiej mieszance to zazwyczaj ok. 10 proc. Słomę można także zakiszać jako główny składnik. Zalecany jest wówczas dodatek mocznika oraz melasy, które wpłyną na poprawę wartości pokarmowej. Konieczne jest również obniżenie pH zakiszanego materiału, aby nastąpiła odpowiednia fermentacja.
Dzięki zabiegom uszlachetniającym możemy zwiększyć pobranie słomy przez zwierzęta, gdyż w takiej postaci jest ona chętniej pobierana. Co więcej, wzrasta niemal dwukrotnie jej strawność, w efekcie czego następuje lepsze wykorzystanie składników pokarmowych w niej zawartych. W niektórych zabiegach dochodzi również do podniesienia wartości pokarmowej, np. zawartości białka podczas amoniakowania.