Zaleganie krów po porodzie, to niestety częsty problem w stadach utrzymujących bydło mleczne. Porażenie poporodowe ma swoje źródło najczęściej w hipokalcemii. Zbyt niski poziom wapnia we krwi, występujący u krów po wycieleniu, spowodowany jest zazwyczaj błędami żywieniowymi.

Zaraz po porodzie, mlecznica wykorzystuje duże ilości wapnia do produkcji siary. Zakłada się, że jest to ok. 1-1,5 g tego pierwiastka na litr wytworzonego pokarmu. Dla organizmu krowy jest to szok, ponieważ zapotrzebowanie na wapń w okresie zasuszenia jest kilkukrotnie niższe. Dużą rolę odgrywają tu mechanizmy odpowiedzialne za mobilizację rezerw Ca z kośćca oraz zwiększone wchłanianie pierwiastka w jelitach.

Zapobieganie poprzez żywienie

Na wystąpienie porażenia poporodowego, ma wpływ poziom wapnia we krwi krowy. Gospodarka wapniowa, regulowana jest poprzez działanie parathormonu. Jeśli w czasie zasuszenia, mlecznica otrzymuje dawkę zbyt bogatą w wapń, produkcja tego hormonu zostaje obniżona. Dlatego jednym ze sposobów na poradzenie sobie z problemem zalegań, jest wpłynięcie na poziom wytwarzania parathormonu w ciele krowy. 

Można to osiągnąć, poprzez zmniejszenie zawartości wapnia w dawce podawanej krowom podczas drugiej fazy zasuszenia. Dzienne zapotrzebowanie, zasuszonej mlecznicy na Ca ocenia się na ok. 30 g. Powinno się tak bilansować dawkę pokarmową, aby ta wartość nie była znacznie przekroczona.

Jeśli zmiana dawki pokarmowej, dla grupy krów zasuszonych była by utrudniona, wyjściem z sytuacji, może być podawanie w drugiej fazie zasuszania preparatów wiążących wapń. Mogą to być substancje na bazie olejów, lub glinokrzemianów. Na rynku dostępne są specyfiki dedykowane do takich zastosowań.

Ustrzeżenie się podczas zasuszania błędów żywieniowych, to dopiero początek działań zapobiegających zaleganiom poporodowym. Kolejnym krokiem jest właściwe podanie wapnia w dawce już po ocieleniu, ponieważ same rezerwy organizmu nie są wystarczające.