PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak uniknąć kontaminacji mleka?

Jak uniknąć kontaminacji mleka?

Autor: Marcin Gołębiewski

Dodano: 29-12-2018 07:25

Tagi:

Wysokie wymagania jakościowe skupowanego mleka skłaniają do skrupulatnego przestrzegania zasad stosowania środków leczniczych, aby unikać strat związanych z kontaminacją mleka.



Substancje hamujące to związki chemiczne, które podawane przez lekarza weterynarii lub hodowcę mają na celu ograniczenie lub zahamowanie niekorzystnego rozwoju drobnoustrojów patogennych w organizmie krowy. Antybiotykoterapia jest jedną z głównych metod zwalczania stanów zapalnych gruczołu mlekowego. Należy je odróżnić od związków, które naturalnie występują w gruczole mlekowym i również pełnią rolę substancji bakteriobójczych czy bakteriostatycznych w mleku. Pozostałości środków farmakologicznych w mleku są obecnie jednym z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa żywności dla ludzi. Powodem jest przede wszystkim fakt, że mogą one negatywnie oddziaływać na ludzki organizm. Ich obecność może powodować szczególne zagrożenie u tych osób, które mają alergię na obecne w mleku substancje czynne leków. Ponadto obecne w niewielkich stężeniach w organizmie ludzkim są odpowiedzialne za wytwarzanie lekooporności na antybiotyki. Pozostałość medykamentów stosowanych w farmakoterapiach krów stanowią substancje hamujące utrudniające przetwórstwo mleka, hamujące pożyteczny rozwój kultur bakteryjnych odpowiedzialnych za produkcję jogurtów czy serów. Niestety, kontaminacja mleka substancjami hamującymi, pozostałościami leków jest praktycznie nie do wyeliminowania w trakcie jego obróbki w mleczarni.

Odrębnym zagadnieniem związanym z obecnością środków hamujących w mleku są naturalnie występujące w wymieniu czynniki antybakteryjne. Należą do nich m.in.: lizozym, laktoferyna i laktoperoksydaza. W efekcie może zdarzyć się, że pojedyncza krowa nie przejdzie pozytywnie testu na obecność substancji hamujących pomimo faktu, że nie była poddawana farmakoterapii. Potwierdzeniem tego zjawiska może być to, że u krowy po przebyciu mastitis na tle E. coli poprzez wzrost koncentracji naturalnych czynników przeciwbakteryjnych w wymieniu, nawet przez 21 dni od zaistnienia stanu zapalnego testy mogą wskazywać na obecność antybiotyków w mleku, pomimo faktu, że osobnik ten nigdy nie był poddany leczeniu. Wysoka temperatura neutralizuje wymienione wcześniej substancje w przeciwieństwie do niektórych związków chemicznych.

SKĄD BIORĄ SIĘ SUBSTANCJE HAMUJĄCE W MLEKU?

Główną przyczyną ich obecności w mleku są niestety błędy człowieka. Dotyczy to zarówno ferm małych, jak i dużych. Pomyłki wynikają ze złego oznaczenia krów, które są w trakcie antybiotykoterapii, a często również pomyłek w obrębie poszczególnych ćwiartek. Innym błędem jest skracanie okresu karencji dla stosowanych farmaceu tyków. Głównym powodem takiego postępowania jest próba minimalizowania ilości mleka, które należy utylizować w tracie okresu karencji od leczonej krowy. Innym powodem pojawienia się substancji hamujących w mleku może być zastosowanie leków niezgodnie z zaleceniami producenta. Jednym z takich scenariuszy jest podawanie kolejnego antybiotyku krowie, która nie zakończyła jeszcze okresu karencji po poprzedniej terapii. Producenci mleka, szczególnie w stadach, w których występuje problem z mastitis, zniechęceni wynikami leczenia tradycyjnymi środkami zalecanymi przez lekarzy próbują eksperymentować z nowymi rozwiązaniami, co w wielu przypadkach może kończyć się pojawieniem pozostałości tych środków w mleku i problemami ze spełnieniem wymogów mleczarni. Niewskazane jest również stosowanie preparatów dla krów zasuszonych DC (o długim działaniu) dla osobników będących w laktacji. Mniej prawdopodobnym, ale możliwym scenariuszem pojawienia się niechcianych związków w mleku jest źle zdefiniowany okres karencji przez producenta leku. Niestety, nie sposób również pominąć kwestii celowego dodawania do mleka substancji, których działanie ma spowodować obniżenie liczby komórek somatycznych czy drobnoustrojów. Środki takie mogą być nie tylko szkodliwe, ale wręcz zagrażające zdrowiu i życiu konsumentów, a ich wykrycie surowo karane. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej sytuacji, gdy hodowcy zgłaszają sytuację, w której zgodnie z ich relacją, pomimo przestrzegania wszelkich zaleceń dotyczących stosowania antybiotyku po okresie karencji, w mleku nadal wykrywane są pozostałości antybiotyków i mleko nie przechodzi pomyślnie standardowych testów na obecność substancji hamujących. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być profil zdrowotny samej krowy poddanej antybiotykoterapii. W sytuacji, gdy zwierzę ma upośledzoną funkcję wątroby, chociażby wskutek przebytych schorzeń metabolicznych, zatruć mikotoksynami, metabolizm leków w organizmie może być upośledzony. U takich krów bardzo często obserwuje się podwyższenie aktywności enzymów wątrobowych. We wspomnianym wyżej przypadku czas usuwania pozostałości leków z organizmu może być znacznie wydłużony, a w związku z tym ich obecność w mleku może wydłużyć się poza czas trwania karencji. Nieliczne doniesienia naukowe twierdzą, że pozostałości substancji hamujących w mleku mogą być skutkiem podawania krowom pasz porażonych grzybami i pleśniami. W wielu przypadkach pozostałości substancji hamujących w mleku wynikają z niedokładnego płukania sprzętu oraz urządzeń dojarskich.

CO MÓWI PRAWO?

Najczęściej stwierdzanymi w mleku substancjami hamującymi są pozostałości antybiotyków, środków dezynfekująco-myjących oraz innych leków. Zgodnie z Rozporządzeniem (WE) nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanowione zostały ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołujące Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiające procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności. Z kolei Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 470/2009 z dnia 6 maja 2009 r. ustanawiało wspólnotowe procedury określania maksymalnych limitów pozostałości substancji farmakologicznie czynnych w środkach spożywczych pochodzenia zwierzęcego, gdzie określone są dopuszczalne zawartości substancji hamujących w mleku. Istnieją również regulacje ustalające dopuszczalne limity pozostałości substancji hamujących w mleku. Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia z dnia 25 sierpnia 2006 r. za środek spożywczy szkodliwy dla człowieka uznaje środek spożywczy, którego spożycie w warunkach zgodnych z przeznaczeniem może spowodować negatywne skutki dla zdrowia i życia człowieka. Sposób postępowania w przypadku stwierdzenia przekroczeń reguluje Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 28 lipca 2006 r. w sprawie sposobu postępowania z substancjami niedozwolonymi, pozostałościami chemicznymi, biologicznymi, produktami leczniczymi i skażeniami promieniotwórczymi u zwierząt i w produktach pochodzenia zwierzęcego.

JAK WYKRYĆ NIECHCIANE SKŁADNIKI?

Do wykrywania obecności niepożądanych substancji w mleku wykorzystywane są testy i analizy laboratoryjne. Nie ma jednak uniwersalnych metod, dzięki którym możliwe jest wykrycie wszystkich związków chemicznych, które potencjalnie mogłyby kontaminować mleko. Każda substancja chemiczna wymaga indywidualnego podejścia. Do wykrycia pozostałości niektórych substancji wymagana jest ponadto specjalistyczna aparatura laboratoryjna (chromatografy, spektrofotometry mas itd.). Jednak koszty i czas analiz wykonywanych przy użyciu takich metod praktycznie uniemożliwiają ich zastosowanie w komercyjnie działających mleczarniach. W praktyce wykorzystywane są testy jakościowe, które są tanie, dostępne i stosunkowo łatwe w użyciu.

JAK UNIKAĆ POZOSTAŁOŚCI SUBSTANCJI HAMUJĄCYCH W MLEKU?

Ważne jest, aby wprowadzić na fermie system identyfikacji, który umożliwi bezbłędne rozróżnianie krów leczonych od zdrowych. Jest to szczególnie istotne w stadach dużych, gdzie obsługa nie jest w stanie zapamiętać poszczególnych zwierząt. W wielu gospodarstwach krowy mają tzw. numery oborowe, które są bardziej czytelne niż te na kolczykach, a dzięki temu pomylenie ze sobą różnych sztuk jest mniej prawdopodobne. Skuteczne przekazywanie informacji o leczonych krowach jest szczególnie istotne w obiektach, gdzie dój wykonywany jest w trybie zmianowym. System opasek na nogach lub ogonie krowy może ułatwić przekazywanie informacji dotyczących poszczególnych krów. Trudniej o pomyłkę, gdy podczas dojenia krów w hali udojowej mają one kolorowe opaski na nodze wskazujące, której ćwiartki wymienia dotyczy leczenie lub karencja. Należy pamiętać, że obowiązujące prawo nakłada obowiązek wpisywania wszystkich przypadków terapii, włączając krowy zasuszone do książki leczenia zwierząt. Mleko od krów objętych leczeniem wymagającym okresu karencji powinno być bezwzględnie utylizowane. Ryzykownym posunięciem wydaje się separacja mleka jedynie z ćwiartki objętej leczeniem, a nie całości mleka. Należy pamiętać, że wymię jest organem bardzo silnie unaczynionym, przez który przepływa ok. 500 l krwi na każdy wyprodukowany kg mleka. W związku z tym antybiotyki aplikowane do konkretnej ćwiartki mogą zostać wraz z krwiobiegiem przeniesione do pozostałych ćwiartek wymienia. Ważnym czynnikiem zapobiegającym kontaminacji mleka pozostałościami leków jest bezwzględne przestrzeganie okresu karencji na podawane środki.

CO OFERUJE RYNEK?

W sytuacji budzącej wątpliwość warto przeprowadzić test na brak substancji hamujących w mleku konkretnej krowy. Ponadto ogranicza to ryzyko konieczności poniesienia przykrych konsekwencji utylizacji całości mleka zbiorczego. Liczba dostępnych testów komercyjnych jest dość pokaźna. Głównymi testami mikrobiologicznymi powszechnie dostępnymi na naszym rynku są: Delvotest SP, Eclipse, BR-test, Polutest, Copan Milk Test. Wśród testów receptorowych są to: Beta Star Combo, SNAP, Twin sensor, Charm ROSA MRL BL, BL/TET, a enzymatyczny to Penzym. Wśród testów mikrobiologicznych najpopularniejszy jest Delvotest SP. Do probówki zawierającej szczepy testowe i podłoże dodajemy próbkę mleka. Całość inkubujemy w 64oC (±2oC) przez 3 godziny. Wynik dodatni otrzymujemy tam, gdzie kolor roztworu nie ulegnie zmianie i pozostanie fioletowy. Zmiana koloru z fioletowego na żółty świadczy o tym, że w badanej próbce nie było substancji hamujących i doszło do rozwoju hodowli szczepu testowego, zakwaszenia środowiska i zmiany koloru. Test ten wykrywa większość antybiotyków. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że żadna metoda nie gwarantuje 100 proc. wykrycia wszystkich substancji hamujących w mleku. Ważny jest również fakt, że istnieje duża zmienność wrażliwości poszczególnych testów na różne antybiotyki. W niektórych przypadkach testy są zbyt wrażliwe, co rodzi problemy z klasyfikacją dobrej jakości mleka w odniesieniu do obowiązujących norm.

OSTROŻNIE Z ZAKUPAMI I WCZESNYMI PORODAMI

Ważnym elementem ograniczającym ryzyko kontaminacji mleka antybiotykami jest zwrócenie uwagi na krowy z zakupu. Zawsze pozostaje zasadnym pytanie, czy dane zwierzę w momencie sprzedaży nie było w trakcie terapii lub okresu karencji. W sytuacji, gdy nie mamy pewności, warto przeprowadzić opisywany test, zanim podejmiemy decyzję o wprowadzeniu od takiej sztuki mleka do schładzalnika zbiorczego. Pewnym problemem pozostają również krowy, które przedwcześnie się ocieliły. Niezależnie od tego w UE nielegalne jest wprowadzenie do obrotu mleka od krów w okresie do 96 godzin po ocieleniu. Środki dla krów zasuszonych zawierają antybiotyki o długim okresie uwalniania, które w skrajnych przypadkach mogą być obecne w mleku nawet w 54. dniu od ich zastosowania. Dlatego w przypadku krów ocielonych wcześniej należy zachować szczególną ostrożność i w razie wątpliwości przeprowadzić badania mleka. Jednak należy pamiętać, że nie warto badać mleka od krów przed 4. dobą od daty ich wycielenia. Dobrą praktyką, szczególnie w dużych stadach, jest spisany protokół postępowania w zależności od sytuacji i stosowanej terapii. Zapoznanie z nim wszystkich osób obsługujących krowy na pewno zredukuje ryzyko kontaminacji mleka pozostałościami leków.

CZY MLEKO TZW. MASTITOWE LUB KARENCYJNE MOŻNA PODAWAĆ CIELĘTOM?

W przypadku mleka, które pozyskano od krów charakteryzujących się wysoką liczbą komórek somatycznych, nie powinno się go podawać cieliczkom remontowym bez uprzedniej obróbki termicznej. Powodem jest fakt, że niektóre z drobnoustrojów powodujących stan zapalny wymienia, np. Streptococcus dysgalactiae, mogą, po skarmianiu go wraz z pójłem cielętom, osiedlić się na ich migdałkach i w trakcie wzajemnego obsysania się cieląt trafić na skórę wymienia, a w konsekwencji doprowadzić do wystąpienia mastitis u świeżo ocielonych jałówek. Z kolei mleko karencyjne zawierające niewielkie resztki antybiotyków dla jałówek może doprowadzić do powstawania u nich opornych na działanie tych substancji bakterii. W przyszłości może to utrudnić lub wręcz uniemożliwić antybiotykoterapię takich osobników. Pewnym rozwiązaniem jest poddanie takiego mleka pasteryzacji, tj. podgrzania go do temperatury 63-65ºC przez 20-30 min. Działanie takie, niestety, nie jest efektywne w odniesieniu do wszystkich patogennych drobnoustrojów w mleku. Istnieją pewne gatunki bakterii, ich przetrwalniki, toksyny oraz niektóre substancje chemiczne leków, które są odporne na podwyższoną temperaturę.

Podsumowując, należy stwierdzić, że obecność substancji hamujących w mleku może być szkodliwa zarówno dla dalszego jego przetwórstwa, jak i dla zdrowia konsumentów. Praktyki stosowane w gospodarstwie powinny być ukierunkowane na minimalizację kontaminacji mleka pozostałościami leków, szczególnie antybiotyków. Szybką i tanią metodą diagnostyczną na obecność substancji hamujących w mleku zbiorczym są komercyjnie dostępne testy. Jednak ich użycie w przypadku indywidualnych krów może dostarczać mylnych wyników.

Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.205.211.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!