Badani prowadzone w ramach projektu wykazały, że wykorzystując pasze dominujące w regionie Warmii i Mazur (kiszonkę z traw, śrutę poekstrakcyjną rzepakową oraz śrutę z pszenżyta) można produkować wołowinę wysokiej jakości. W polskich warunkach mięso wołowe pozyskiwane jest głównie w stadach mlecznych, ważny jest więc odpowiedni dobór buhajów mięsnych stanowiących komponent ojcowski w krzyżowaniu towarowym. 

Hereford, limousine czy charolaise? 

W badanych uwzględniono  trzy rasy mięsne: hereford, limousine i charolaise. Wyniki badań są pewnym zaskoczeniem, ponieważ najlepsze efekty w opasie z wykorzystaniem głównie kiszonki z traw, uzyskano stosując do krzyżowania towarowego buhaje rasy hereford.  

Najwyższą wartość rzeźną uzyskały mieszańce bydła rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej i limousine. Ich tusze charakteryzowały się dobrym umięśnieniem, optymalnym otłuszczeniem i dostarczały najwięcej cennych dla konsumenta wyrębów.  Mieszańce ras phf i charolaise nie ujawniły w pełni swojego potencjału wzrostowego, należy je raczej opasać intensywnie do wyższych mas ciała i w oparciu głównie o kiszonkę z kukurydzy i duży udział pasz treściwych. 

Wyniki badań można tłumaczyć nie najwyższą jakością paszy, która nie przeszkadzała krzyżówkom HH x PHF, natomiast opasom po buhajach bardziej wybrednych ras nie przypadła do gustu. Z drugiej strony, dawka oparta na kiszonce z kukurydzy mogła by prowadzić do zbytniego otłuszczenia potomstwa po buhajach rasy herford.

Tego typu badania uświadamiają, że optymalna produkcja żywca wołowego możliwa jest po odpowiednim dobraniu ras, sposobu żywienia oraz utrzymania, do posiadanej bazy paszowej.