Prezes Wierzbicki zwraca uwagę na trzy najważniejsze kwestie:

- Pierwsza rzecz to planować produkcję tak, żeby schodziła na raz partia logistyczna. Oznacza to jednoczesny opas takiej liczby sztuk, aby opłacało się przysłać po taką partię jeden samochód z ubojni.

Ważne jest również planowanie produkcji zgodnie z zapotrzebowaniem odbiorców:
- Po drugie rolnicy powinni patrzeć na cenniki zakładów mięsnych, analizować jak odbiorcy płacą za poszczególne klasy otłuszczenia oraz umięśnienia. Ściągać cenniki z różnych zakładów, a następnie je porównywać. Dzięki temu mogą dowiedzieć się, jaki sposób opasu bardziej się opłaca.

- Plany żywieniowe powinny być dostosowywane do tych cenników. Ważne jest aby planować cel produkcyjny w tuszy, a nie w żywcu. To znaczy nie w wadze żywej, bo niestety nadal ciągniemy do wagi żywej np. 650 albo do 700 albo 800, a o tuszy nie myślimy. - mówi prezes PZPBM

- Podczas opasu trzeba myśleć w kategoriach tuszy. Kupując materiał do opasu, trzeba myśleć już o tuszy jaką wyprodukujemy. Podsumowując istotne są trzy elementy: tanio kupić dobrą genetykę, efektywnie żywić i uzyskać dobrą cenę u dobrego odbiorcy, który zapłaci pieniądze. - Podsumowuje prezes Wierzbicki.