Przy obecnych możliwościach technologicznych z jednego ejakulatu można uzyskać ponad tysiąc porcji nasienia, czego konsekwencją jest obniżona liczba plemników w porcji oraz mała objętość dawki inseminacyjnej.

W związku z tym ważne jest precyzyjne przeprowadzenia zabiegu inseminacji, skutkujące zdeponowaniem nasienia bezpośrednio do trzonu lub rogów macicy. Badania przeprowadzone przez Petersa i in. wykazały, że tylko 228 na 586 zabiegów przeprowadzonych inseminatorów zakończyło się zdeponowaniem nasienia do trzonu macicy.

W celu zwiększenia skuteczności inseminacji przez naukowców podejmowane są próby stosowania alternatywnych metod inseminacji, które różnią się miedzy sobą przede wszystkim sposobem i miejscem deponowania nasienia. Wśród alternatywnych metod sztucznego unasienniania wyróżnia się inseminację: dootrzewnową oraz dopęcherzykową.

Inseminacja dootrzewnowa (IPI) przeprowadzana jest za pomocą standardowego pistoletu inseminacyjnego wyposażonego w igłę, który wprowadza się poprzez rurkę o długości 44 cm i 10 mm średnicy.

Zabieg polega wprowadzeniu nasienia na trzon macicy poprzez wkłucie przez sklepienie pochwy lub iniekcję przez powłoki brzuszne i zdeponowanie nasienia w okolicy jajników.

Drugą metodą jest inseminacja dopęcherzykowa (IFI), która polega na wprowadzeniu nasienia bezpośrednio do pęcherzyka przedowulacyjnego. W przeprowadzonych przez Lopeza i Huntera badaniach udało się zwiększyć do 23,5 proc. skuteczność inseminacji dopęcherzykowej w porównaniu z 9 proc. skuteczności inseminacji standardowej.

Wymienione metody inseminacji wymagają rzecz jasna jeszcze wielu badań, zanim staną się powszechne. Stwarzają jednak nadzieję na poprawę wskaźników rozrodu u bydła, a co za tym idzie, ratowanie przed brakowaniem cennych sztuk w stadzie, wykazujących problemy z płodnością.

Podobał się artykuł? Podziel się!