Według danych Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka rekordzistką pod względem wydajności mlecznej wśród krów objętych oceną użytkowości jest krowa Hajto, której właścicielem jest Gospodarstwo Rolne Komorowo Sp. z o.o. (woj. kujawsko-pomorskie) z wydajnością 21 195 kg mleka uzyskaną w drugiej laktacji.

Okazuje się, że bicie rekordów wydajności występuje w każdym kraju na świecie. Duński hodowca Palle Ostergard zgłosił się do Światowej Federacji Holsztyńsko – Fryzyjskiej – WHFF, z zapytaniem: czy 77 tys. kilogramów mleka od krowy w jednej laktacji jest rekordem światowym?

Otóż krowa do stada Pana Ostergarda trafiła z zakupu jako jałówka i po raz pierwszy ocieliła się 24 listopada 2002 roku. Po raz pierwszy i bez następnych, gdyż kolejnych porodów nie było. W ciągu ośmiu lat wyprodukowała 77 tys. kg. mleka, z czego przez pierwsze 6 lat produkcja roczna wahała się między 9,5 – 12 tys. i 6,7 – 7,5 tys. kg mleka przez następne 2 lata.

„Moda” na bicie rekordów wydajności powoli przechodzi do przeszłości, a jej miejsce zajmuje większy nacisk hodowli na cechy funkcjonalne w tym głównie na cechę długowieczności, a także budowę wymienia czy odporność na choroby.

Liderami od wielu lat w doskonaleniu cech pozaprodukcyjnych są kraje Skandynawskie (głównie Norwegia), gdzie największy nacisk w programach hodowlanych kładzie się na cechy związane ze zdrowotnością wymion krów, a także odpornością na szereg innych schorzeń.