Nieodpowiednie przygotowanie mieszanki TMR może prowadzić do niepożądanych zachowań zwierząt, a także uwidocznienia się jako następstw, różnych schorzeń metabolicznych na czele z kwasicą żwacza. Bezdyskusyjnie najlepszą metodą zapobiegania kwasicy żwacza (spadku pH treści żwacza do poziomu poniżej 5,8 przez minimum 3 godziny w ciągu doby) jest zapewnienie odpowiednio zbilansowanej dawki pokarmowej. Dawka ta powinna pokrywać zapotrzebowanie na składniki pokarmowe, a także posiadać odpowiednią strukturę fizyczną – możliwość wykazywania naturalnych odruchów bydła jakim jest przeżuwanie.

Krowy muszą przeżuwać, ponieważ podczas tego odruchu produkowane są znaczne ilości śliny (wysokowydajne krowy produkują nawet 200 litrów śliny na dobę) będącej naturalnym buforem treści żwacza. Spośród pasz objętościowych, struktury fizycznej w pewnej części powinna dostarczać sianokiszonka lub kiszonka z traw, próba doszukiwania się strukturalności w kiszonce z kukurydzy może prowadzić do wykazywania zachowań niepożądanych – sortowanie dawki. Najlepszą paszą nadającą struktury dawce jest słoma zbożowa.

Wiadomo, że słoma słomie nierówna, lecz najważniejsze jest jej odpowiednie rozdrobnienie. Zanim słoma trafi do wozu paszowego, a później na stół paszowy, powinna zostać rozdrobniona na krótkie odcinki – w tym przypadku najlepiej, gdyby została pocięta, a nie poszarpana, co nada jej większych zdolności strukturotwórczych i wymusi większe ślinienie, czyli lepsze buforowanie.

Ilość słomy zbożowej jaka powinna się znaleźć w dawce zależy od udziału poszczególnych pasz objętościowych oraz treściwych, czyli również od grupy technologicznej krów. W przypadku, gdy podstawową paszą objętościową w gospodarstwie jest kiszonka z kukurydzy ilość dodawanej do dawki słomy powinna być większa. Nie można jednak bez końca zwiększać jej udziału w dawce, gdyż zbyt duża ilość słomy ograniczy pobranie paszy. Najlepszym rozwiązaniem jest stopniowe zwiększanie jej udziału, aż do osiągnięcia wartości optymalnych.