Na to pytanie hodowcy mogli usłyszeć odpowiedź na XVI Ogólnopolskiej Konferencji Hodowców Bydła Mlecznego, którą firma Blattin Polska zorganizowała w różnych regionach kraju. Jedno z cyklu spotkań odbyło się w Przasnyszu, w woj. mazowieckim.

Po raz pierwszy połączono wykłady z praktycznymi warsztatami w terenie. Część teoretyczna dotyczyła żywienia krów mlecznych w systemie TMR, natomiast praktyczna polegała na przetestowaniu dwóch wozów paszowych (pionowy i poziomy) podczas pracy (o czym w najbliższym czasie na farmer.pl).

Swoją wiedzą na temat żywienia krów mlecznych oraz tajników sporządzania dawki TMR, podzielił się ze słuchaczami prof. Zygmunt Maciej Kowalski z UR w Krakowie, który co roku uczestniczy w konferencjach organizowanych przez Blattin Polska.

Według prof. Kowalskiego popełnianych jest jeszcze zbyt wiele banalnych błędów w żywieniu krów mlecznych systemem TMR. - Zakup wozu paszowego to dopiero początek – zaznacza prelegent.

Do takiej zmiany systemu należy się solidnie przygotować. Samo posiadanie wozu paszowego nie oznacza jeszcze nowoczesnego żywienia. Dla zobrazowania sytuacji prof. Kowalski przedstawił zdjęcie wozu paszowego ciągniętego przez parę koni, co miało symbolizować, że: „kupujesz nową technologię, ale myślisz po staremu”.

Według eksperta dobry TMR to taki, który pokrywa zapotrzebowanie średniej krowy w gospodarstwie. Można opisać to równaniem: 3 x W oraz 1 x P, co ma oznaczać, że TMR musi być dobrze:
- Wyliczony – zgodny z aktualnym zapotrzebowaniem krów
- Wymieszany – pasza musi być homogenna, aby każdy pobrany kęs był jednakowy, co uniemożliwia krowom sortowanie paszy
- Wysypany – pasza musi być równomiernie rozsypana na stole paszowym, aby każda krowa miała dostęp do jednakowej paszy
- Powtarzalny – TMR powinien codziennie mieć jednakową strukturę fizyczną i wartość pokarmową, co zapewni prawidłową fermentację w żwaczu.

Więcej o prawidłowym sporządzaniu dawki TMR i jej ocenie w niebawem na farmer.pl.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!