Sezon zimowego żywienia bydła w pełni i choć większość hodowców dysponuje jeszcze bazą własnych pasz objętościowych, to na rynku nie brakuje ofert sprzedaży sianokiszonki, na które również znajdują się chętni.

Okres zimowy jest dobrym czasem na lustrację posiadanej bazy paszowej i podjęcie decyzji o ewentualnym uzupełnieniu deficytu i zakupie paszy. Dość dobre warunki wilgotnościowe w tym roku sprawiły, że plony zielonki były na przyzwoitym poziomie, jednak z uwagi właśnie na przekropną pogodę, kwestia jakości paszy może wyglądać różnie.

Obecnie jest dobry czas na zakup balotów, gdyż bardzo prawdopodobne jest, że ceny sianokiszonki wczesną wiosną mogą wzrosnąć. Przemawiają za tym m.in. problemy ze zbiorami kukurydzy na kiszonkę. W wielu przypadkach zielonka była zbiera zbyt sucha, przez co będzie podatna na pleśnie i grzyby, co będzie generowało wyższe straty. Zdarzają się również przypadki, że rolnikom do tej pory nie udało się wjechać w pole i energię oraz objętość z kukurydzy będą musieli zastąpić innymi paszami.

Jakie są ceny?

Obecnie rozpiętość cen sianokiszonki w balotach mieści się w zakresie 80 – 100 zł za balot 120x120. Cena jest uzależniona od kilku czynników. Duży wpływ na stawkę cenową ma stopień zagęszczenia i rozdrobnienia materiału. Wyższe ceny dotyczą więc balotów wykonanych przy użyciu pras pasowych, wyposażonych dodatkowo w noże.

Kolejnym czynnikiem jest skład gatunkowy roślin wchodzących w skład sianokiszonki, najdroższe są baloty z lucerny, koniczyny i wartościowych traw w mieszance z motylkowymi, a najtańsze z wieloletnich łąk.

Dodatkowo na cenę w dużym stopniu wpływa kwestia z którego pokosu pochodzi pasza. Najwięcej trzeba zapłacić za baloty z pierwszego pokosu, które są najcenniejsze pod względem wartości pokarmowej, jednak w ofercie przeważają baloty z drugiego i dalszych pokosów.

Decydując się na zakup większej partii sianokiszonki, warto kupić kilka balotów na próbę z danej partii. Przykłady z lat poprzednich, kiedy ceny sianokiszonki biły rekordy pokazywały, że zawartość balotów nie zawsze była zgodna z opisem, a już na pewno niewarta swojej ceny.

Podobał się artykuł? Podziel się!