Hodowcy często całą swoją uwagę skupiają na krowach mlecznych, z których czerpią wymierne korzyści w postaci białego surowca sprzedawanego do mleczarni. Jednak zanim krowa stanie się fabryką mleka, musi przejść okres cielęcy, który nie zawsze objęty jest należytą uwagą.

Według dr Górki, w wielu gospodarstwach brakuje systemu monitoringu odchowu cieląt, a całą uwagę poświęca się na monitoring produkcyjności krów mlecznych. Odchów cieląt jest bardzo kosztownym etapem produkcji mleka, ale jednocześnie wykazuje duży wpływ na zysk ekonomiczny gospodarstwa, co powinno zachęcać do poświęcenia większej uwagi tej grupie zwierząt.

Wśród czynników branych pod uwagę w monitorowaniu odchowu cieląt powinny znaleźć się takie elementy jak: przyrosty masy ciała, pobranie pasz stałych, efektywność wykorzystania paszy. Należy również kontrolować odporność bierną cieląt, a także przebyte biegunki, czy choroby układu oddechowego oraz zastosowane w tych przypadkach leczenie.

Dr Górka przedstawiał motywujące zależności związane z prawidłowym odchowem cieląt. Mianowicie występowanie dodatniej korelacji między przyrostem masy ciała cielęcia do momentu odsadzenia, a wydajnością mleczną. Na tę cechę wpływa również wielkość pobrania paszy stałej w dniu odsadzenia. Natomiast obniżona zdrowotność w okresie żywienia mlekiem przekłada się na spadek wydajności danej sztuki w przyszłości.

Według prelegenta każde gospodarstwo powinno wypracować własny system monitoringu odchowu cieląt. Należy wybrać najważniejsze dane o cielętach, które będą kolekcjonowane przez odpowiedzialną za to osobę.
- Ważne, aby system ten był dość prosty, gdyż zbyt skomplikowany jest najczęściej skazany na niepowodzenie - dodaje wykładowca.

Najlepszą konkluzją wykładu dr Górki jest stwierdzenie, że każdy monitoring odchowu cieląt jest lepszy niż jego brak.