Jednym z prelegentów zabierających głos na debacie był dr Marek Balcerak, Kierownik Pracowni Ekonomiki i Organizacji Produkcji Zwierzęcej ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

- Do zagrożeń sektora można zaliczyć fakt, że rynek ten jest uzależniony od cen eksportu. Eksportujemy coraz więcej, ale głównie do UE, co stanowi 45 proc. Szukamy też nowych rynków zbytu. Chiny stają się poważnym producentem mleka, powstają tam potężne obory, o czym niewiele się mówi, jest to jednak być może kwestia, która nam zagrozi w przyszłości. Jeśli chodzi o cenę to sprawę mogą również skomplikować programy interwencyjne, bo jeśli zapasy produktów mleczarskich zostaną uwolnione nie na rynki trzecie, tylko w ramach obrotu wewnętrznego UE, to siłą rzeczy ta cena będzie spadała – uważa dr Balcerak.

Zdaniem specjalisty z zakresu ekonomiki produkcji, obecnie należy ostrożnie podchodzić do inwestowania, gdyż zaciąganie długoterminowych kredytów przy niestabilnym rynku jest realnym zagrożeniem dla kondycji finansowej gospodarstwa.

Ekspert z zakresu ekonomiki produkcji zachęcał do zwrócenia uwagi na trzy elementy. Po pierwsze: zwiększać efektywność produkcji, po drugie odejść od modelu „im więcej krowa wyprodukuje tym więcej zarobię”, bo to nie do końca jest prawda i po trzecie zacząć zarabiać na produkcie ubocznym, jakim jest wołowina.