Zdaniem Tomasza Rasińskiego, tym co powoduje, że producenci otrzymują niską cenę za żywiec, jest jego słaba jakość. Ważne jest aby opasać materiał o dobrej genetyce - osobniki ras mięsnych bądź pochodzące z krzyżowania towarowego. Do tego należy zadbać o prawidłowo zbilansowane żywienie, tak aby opasane zwierzęta uzyskiwały odpowiednią masę w ciągu maksymalnie 24 miesięcy. Dłuży opas to w efekcie słaby produkt. Należy również pamiętać o odpowiedniej obsłudze zwierząt oraz zapewnieniu im odpowiedziach warunków bytowania. 

Jak mówi producent żywca wołowego, na naszym rynku nie ma problemu ze sprzedażą opasów. Pod warunkiem jednak, że towar jest wysokiej klasy (od klasy R wzwyż), a partia wynosi co najmniej 10-15 zwierząt.  

Na pytanie jak mają sobie radzić producenci żywca, których skala produkcji nie pozwala na jednoczesną sprzedaż kilkunastu sztuk, Tomasz Rasiński odpowiada, że powinni oni zacieśniać współpracę z innymi rolnikami, łączyć zwierzęta w ramach jednego odbioru z kilku gospodarstw. Ogólnie rzecz biorąc dobrym pomysłem jest zrzeszanie się w ramach grup producenckich, oraz tworzenie nawet nieformalnych grupy. Działając razem, łatwiej jest m.in. sprzedawać żywiec.