Celem wizyty było przybliżenie ambasadorowi zagadnień związanych z polskim rolnictwem oraz dyskusja nt. możliwości współpracy polsko-amerykańskiej w dziedzinie rolnictwa. Omawiano m.in. możliwość dostępu polskich produktów rolno-spożywczych do rynku USA, wspólne projekty w zakresie funkcjonowania rynków rolnych i państwowej pomocy dla rolników.

Ambasador i minister zajrzeli do gospodarstwa mlecznego Leszka Kajdy w Dworni w powiecie łukowskim. Stado Leszka Kajdy jest w całości rasy Holsztyńsko-Fryzyjskiej i powstało na bazie amerykańskiego materiału genetycznego. W 2009 r. Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka podpisała umowę z Amerykańskim Stowarzyszeniem Holstein w zakresie wzajemnego uznawania ksiąg genetycznych, co ułatwiło współpracę techniczną w tym zakresie.

Nie mogę narzekać – powiedział Kajda, który z wizyty ministra i ambasadora jest bardzo zadowolony. Obecnie za kg mleka OSM Garwolin płaci brutto 1,3 zł – dodaje rolnik.

Stado bydła w Dworni liczy wraz z młodzieżą 150 sztuk. Miesięcznie Kajda produkuje 60 tys. kg mleka.

Korzystam z genetyki WWS i także z rodzimej z bydgoskiego SHiUZ – mówi rolnik. Na skuteczne zacielenie potrzebuje 3 porcji nasienia – dodaje.

Trudno sobie wyobrazić lepsze wejście amerykańskiego ambasadora do gospodarstwa. Tuż przed wizytą Panu Kajdzie urodziła się cieliczka po buhaju Michael. Do inseminacji rolnik wykorzystał nasienie seksowane.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!