Kiszonka z kukurydzy jest obecnie podstawowym składnikiem diety krów mlecznych. Większość hodowców zapewne nie wyobraża sobie teraz żywienia mlecznic bez tej paszy.

Aby w pełni wykorzystać cenne wartości pokarmowe kiszonki z kukurydzy należy zadbać o jej jakość, na co składa się kilka elementów. Według dr Kamyczka, żeby wykorzystać potencjał kiszonki z kukurydzy, musi ona spełniać dwa podstawowe warunki.

Po pierwsze powinna zawierać jak najwięcej energii netto w jednym kg s.m.
O tym parametrze decyduje w głównej mierze udział ziarniaków, zawierających skrobię. Jeśli chodzi o ziarniaki, jak podkreślał prelegent bardzo ważny jest tutaj stopień rozdrobnienia.

Istotne jest również, aby wegetatywna część roślin charakteryzowała się wysoką strawnością, co również wpływa na ostateczny poziom energii w paszy.

Drugim czynnikiem decydującym o wartości pokarmowej kiszonki z kukurydzy jest prawidłowe jej zakiszenie.

Na proces zakiszania decydujący wpływ ma odpowiednie ubicie sieczki kukurydzianej oraz szczelne jej przykrycie. Im staranniej wykonane zostaną te zabiegi, tym mniejsze będą później straty wywołane wtórną fermentacją.

Według dr Kamyczka ważne jest szybkie uzyskanie odpowiedniego pH, które powinno mieścić się w przedziale 3,8 – 4,2. Kiszonka nie powinna zawierać kwasu masłowego.

O wysokiej jakości kiszonce z kukurydzy można mówić jeżeli nie zawiera ona również mikotoksyn produkowanych przez pleśnie i grzyby rozwijające się na źle sporządzonej kiszonce. Obecność mikotoksyn może wywoływać szereg schorzeń, których diagnoza nie zawsze jest oczywista.

Podobał się artykuł? Podziel się!