W kwestii prawidłowego sporządzania TMR-u istnieje wiele sprzecznych teorii, co świadczy o braku istnienia idealnego schematu. Jest to spawa indywidualna, zależna od rodzaju i jakości pasz posiadanych w gospodarstwie. Do odpowiedniej receptury każdy musi niestety dojść samodzielnie.

Producenci wozów paszowych w niektórych przypadkach zalecają określoną kolejność, np. rozpoczęcie mieszania od pasz o najmniejszym udziale, czyli dodatków mineralnych i pasz treściwych, kończąc na paszach objętościowych. Taka kolejność ma zabezpieczać przed nadmiernym rozdrobnieniem TMR-u. Firmy jednak nie mogą zagwarantować, że w określonym przypadku będzie to najlepszy schemat.

Kolejność dodawania pasz w dużym stopniu zależy od stopnia rozdrobnienia pasz objętościowych. Inna kolejność będzie bowiem w sytuacji mieszania długich, przerośniętych i nierozdrobnionych traw, a inna podczas stosowania młodej i w dodatku pociętej już sianokiszonki.

Najlepszą kontrolą odpowiedniego wymieszania TMR-u jest stosowanie sit do badania struktury fizycznej pasz. Podczas sprawdzania struktury TMR-u ważne jest pobranie reprezentatywnej próbki. Powinna ona pochodzić z początkowej, środkowej i końcowej partii paszy wyładowywanej z wozu paszowego.

Zarówno nadmiernie i niedostatecznie wymieszany TMR jest niekorzystny dla diety przeżuwacza. Słabe wymieszanie stwarza krowom możliwość sortowania paszy. Natomiast długotrwałe mieszanie spowoduje powstanie „papki", która podwyższy ryzyko występowania kwasicy.