Na wysoką jakość kiszonek produkowanych w gospodarstwach wyspecjalizowanych w chowie bydła mlecznego wpływ ma wiele czynników związanych z poziomem agrotechniki, doborem odpowiednich odmian do uprawy w danych warunkach klimatycznych, a także z terminem i sposobem zbioru. Przed tymi samymi wyzwaniami co roku stają hodowcy na całym świecie.

Nie wolno zapominać również o finalnym procesie w produkcji kiszonek jakim jest okrycie pryzmy czy silosu specjalną folią kiszonkarską – tłumaczy Gernot Ströbel z Josera GmbH. Wiele kiszonek na świecie okrywanych jest folią czarną, która kusi swoją niższą ceną. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie w przypadku każdej pryzmy – dodaje.

Czarna folia posiada zdolności pochłaniania promieni słonecznych co może powodować w okresie letnim do drastycznego wzrostu temperatury tuż pod okrywającą kiszonkę folią. Doprowadzić to może do zamierania mikroorganizmów w niej bytujących, odpowiedzialnych za utrzymanie wysokiej stabilności po rozpoczęciu skarmiania kiszonki – wyjaśnia Ströbel.

Folia koloru czarnego może być jedynie alternatywą do okrycia kiszonki, która zostanie skarmiona w miesiącach zimowych. Poszukiwanie oszczędności w kosztach folii kiszonkarskich nie jest praktycznie żadnym rozwiązaniem. Jej koszty stanowią bowiem zaledwie 3 proc. w produkcji kiszonki z kukurydzy, co przekłada się mniej więcej na koszt rzędu 150 zł/ha. Oszczędność przez zakup czarnej – tańszej folii może się okazać jedynie oszczędnością pozorną.