Bydło mięsne w naszym kraju stanowi zaledwie niewielki ułamek w pogłowiu ogólnym bydła. Liczba krów czystorasowych, objętych oceną użytkowości wynosi zaledwie 25 tys. sztuk. Jak tłumaczy Prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego dr Paweł Dakowski – mamy potężny potencjał do produkcji bydła mięsnego i uzyskiwanej z niego wysokiej jakości wołowiny, lecz na chwilę obecną tego potencjału nie wykorzystujemy w pełni. Wszystkie nieużytki lub gleby o bardzo niskiej jakości mogą posłużyć jako baza paszowa dla bydła ras mięsnych, które nie stawia wysokich wymagań paszowych jak i organizacyjnych.

W opinii Prezesa Dakowskiego hodowla bydła mięsnego może być i na pewno jest opłacalna. Jest to pewna alternatywa dla gospodarstw małych, gospodarujących na kilku hektarach ziemi słabych klas. Wyprodukowany w takich gospodarstwach materiał hodowlany (odsadki) czy nawet rzeźny (opasy) mogą być dodatkowym dochodem dla tych gospodarstw.

- Dobór liczebności stada powinien odbywać się w zależności od powierzchni gospodarstwa, ponieważ to stanowi bazę paszową. Dobór rasy jaka byłaby hodowana w danym gospodarstwie to już indywidualna decyzja hodowcy, gdyż zależy to od wielu czynników, lecz przede wszystkim jest to związane z rynkiem zbytu. Ponieważ ważne jest co hodowcy będą sprzedawali i w jakiej ilości – wyjaśnia dr Dakowski.

- Warto zaznaczyć w tym miejscu, że bydło mięsne to obecnie jedyny gatunek zwierząt domowych, który jest hodowany w sposób naturalny. Nie mamy przecież ferm bydła mięsnego. O ile w przypadku bydła mlecznego możemy już mówić o uprzemysłowieniu produkcji, ze względu na robotyzację, precyzyjne żywienie, komputery, tak w przypadku bydła mięsnego przede wszystkim posługujemy się pastwiskiem, niewielkim dodatkiem paszy treściwej pochodzącej z gospodarstwa, lecz nie ma tu mowy o jakichkolwiek dodatkach specjalistycznych. Przy tak niskiej intensywności żywienia i utrzymania, czyli przy relatywnie niskich kosztach, można tą produkcję prowadzić i rozwijać, a co za tym idzie nawet przy niskiej liczebności stada w przypadku małych gospodarstw, produkcja może być opłacalna – dodaje Prezes PZHiPBM Paweł Dakowski.

Pewnym zachęceniem do hodowli bydła ras mięsnych w małych gospodarstwach mogą się okazać dopłaty związane z produkcją, które w założeniu mają poprawić również kondycję polskiej hodowli bydła mięsnego. Do każdej krowy, jak i do opasów czy młodzieży hodowlanej będą od przyszłego roku obowiązywały dopłaty. Prezes Dakowski zaznacza, że PZHiPBM nadal będzie walczył o uzyskanie dopłat do produkcji materiału hodowlanego.

Podobał się artykuł? Podziel się!