W tym roku chętnych do rezygnacji produkcji było dużo mniej. Ale mimo to nie wszystkich rolników starczyło pieniędzy.

Z produkcji rezygnują głównie mali rolnicy, którzy mają małe kwoty mleczne. Jednak w tym roku po rekompensaty zgłosili się też więksi producenci. Do takiego kroku zmusza ich fatalna sytuacja na rynku mleka.

Jan Wałachowski, rolnik z Brąchnówka – „To nie jest sytuacja za ciekawa, to jest sytuacja cenowa w tej chwili, gdzie nam nasza spółdzielnia łowicka płaci średnio za litr mleka złotówkę brutto – to jest sytuacja sprzed czterech lat.”

Złotówka za litr mleka to i tak dużo. W kraju są firmy które płacą tylko 70 groszy i to ci rolnicy rezygnują głównie z produkcji. Tymczasem dla części producentów chcących sprzedać swoją kwotę mleczną zabrakło pieniędzy. Pieniędzy brakuje pomimo tego, że w kujawsko - pomorskiem o rekompensaty ubiegało się w tym roku o 2/3 mniej rolników niż rok temu.

Kamila Pietrzak, Agencja Rynku Rolnego w Bydgoszczy – „Okazało się, że zapotrzebowanie jest większe niż zarezerwowana pula środków w budżecie państwa i prezes Agencji Rynku Rolnego, musiał dokonać redukcji tej kwoty.”

Agencja Rynku Rolnego w Bydgoszczy musiała odmówić rekompensat kilkunastu rolnikom. Ci, którzy pieniądze dostaną też nie są zadowoleni, ponieważ otrzymają tylko 83 grosze za każdy oddany kilogram limitu.

Kamila Pietrzak, Agencja Rynku Rolnego w Bydgoszczy – „Pieniędzy w tym roku proporcjonalnie do ilości wniosków złożonych jest taka sama kwota, jak była w ubiegłym roku, natomiast są to nieco wyższe kwoty i stąd nie wystarczyło tego dla wszystkich.”

Jeżeli sytuacja na rynku się nie poprawi to można się spodziewać, że kolejni rolnicy będą chcieli zrezygnować z produkcji mleka.





Źródło: Wojciech Klich/OTV Bydgoszcz

Podobał się artykuł? Podziel się!