Ocena kondycji krów w pięciopunktowej skali BCS (Body Condition Score) pozwala na określenie rezerw energetycznych zgromadzonych w tkance tłuszczowej i mięśniowej zwierzęcia.

Dr Gołębiewski podkreślał, że ten system oceny kondycji jest przeznaczony dla krów najpopularniejszej rasy w Polsce, czyli holsztyńsko-fyzyjskiej i w przypadku innych ras krów nie zda egzaminu.

Głównym celem stosowania tego narzędzia w zarządzaniu stadem, jest ocena adekwatności żywienia w poszczególnych stanach fizjologicznych krów, a pośrednio również profilaktyka występowania chorób metabolicznych.

Jak wskazywał prelegent, przy określaniu kondycji, ocenie podlega prawa strona i zad krowy. Nie ocenia się lewej strony zwierzęcia, z uwagi na pozycję żwacza, którego różny stopień wypełnienia mógłby zaburzać wiarygodność oceny.

Dlaczego ocena kondycji jest taka ważna?

Regularna ocena kondycji, według dr Gołębiewskiego pozwala w dużym stopniu ograniczyć występowanie schorzeń metabolicznych i utrzymać wysoką produkcję mleka. W podawanym przez wykładowcę przykładzie, ocena kondycji krowy w 7 dniu po porodzie wynosiła 4,5 pkt. w skali BCS, natomiast w 30 dniu nastąpił spadek o 1 pkt. do 3,5 pkt. BCS. Analizy wykazały znaczący wzrost wskaźników mówiących o wystąpieniu ketozy. Wyraźnie też spadła wydajność z 22 do 16,4 kg, gdzie tendencja powinna być wzrostowa.

Ważne jest więc, aby nie dopuszczać do nadmiernego wzrostu kondycji szczególnie pod koniec laktacji, kiedy najczęściej podaż składników pokarmowych przewyższa zapotrzebowanie zwierzęcia. Wówczas krowy wykazują tendencję do odkładania rezerw w postaci tkanki tłuszczowej.