Trwają badania nad produkcją mleka, o składzie zbliżonym do krowiego, jednak bez udziału mlecznic. Prace prowadzą biotechnolodzy z konsorcjum o wiele znaczącej nazwie Muufri. Naukowcy twierdzą, że celem ich badań jest rozwiązanie głównych problemów związanych z przemysłową produkcją mleka: dużej ilości zanieczyszczeń i gazów produkowanych przez zwierzęta oraz niehumanitarnego traktowania krów na farmach przemysłowych.

Jak mówią badacze, popierają małe gospodarstwa, ale chcą stworzyć alternatywę dla dużych farm przemysłowych.

Naukowcy twierdzą, że  mleko ma prosty skład chemiczny. Wystarczy więc za pomocą technik inżynierii genetycznej, wszczepić drożdżom odcinki DNA odpowiadające za syntezę sześciu białek i ośmiu kwasów tłuszczowych. Do otrzymanych metabolitów należy jeszcze dodać wapń, potas oraz cukier, który w założeniu nie ma być laktozą. Dzięki temu otrzymamy syntetyczne mleko, które będą mogły pić osoby z nietolerancją laktozy.

Mleko wytwarzane w taki sposób będą mogli pić weganie, oraz inne osoby bez rozterek natury etycznej.

Proces będzie wyglądał podobnie, jak współczesna produkcja np. leków takich jak insulina.

Czy rynek mleka ma się czego obawiać?