Dzięki temu hodowcy mają możliwość uzyskania kilkukrotnej korzyści wynikającej po pierwsze z uzyskania wyższej ceny za żywiec - cielęta (wyższa cena za cielęta rzeźne lub z przeznaczeniem do dalszego opasu). Po drugie, opasanie mieszańców jest bardziej efektywne niż opasanie zwierząt czystorasowych mlecznych, co przekłada się na wyższy zysk z każdego opasa. Kolejna korzyść dotyczy zarówno hodowcy, jak i konsumenta, gdyż wyprodukowana z mieszańców wołowina charakteryzuje się lepszą jakością i wysokimi walorami smakowymi.

Można się również spodziewać, że krzyżowanie posłuży niektórym hodowcom do przekwalifikowania swoich gospodarstw na produkcję bydła mięsnego - gdzie przez krzyżowanie pozyskiwane będą cieliczki mieszańcowe, a w kolejnych pokoleniach następować będzie wypieranie genotypu ras mlecznych w dążeniu do czystorasowego stada mięsnego.

MNIEJSZE GOSPODARSTWA SĄ W TRUDNIEJSZYM POŁOŻENIU

Zdecydowana większość polskich stad krów mlecznych to małe gospodarstwa rodzinne. Szacuje się, że zaledwie 17 proc. pogłowia krów utrzymywanych jest w stadach o liczebności powyżej 50 sztuk. Małe gospodarstwa są zatem nadzieją, jeśli chodzi o rozwój technik krzyżowania krów mlecznych z buhajami ras mięsnych i pozyskiwania w ten sposób mieszańców na opas lub zmiany profilu produkcji.

W ostatnich latach nastąpił dynamiczny rozwój gospodarstw średnich i dużych. Wielu hodowców wyspecjalizowało się w produkcji mleka i z całą pewnością będzie się nadal rozwijało w tym kierunku, bez szans na szybką zmianę profilu (co po prostu przeczyłoby logice). Znaczna część gospodarstw mniejszych i częściowo średnich nie rozwijała się w tak szybkim tempie lub nie robiła tego w ogóle.

Brak specjalizacji oraz odpowiedniej do utrzymania i rozwoju skali produkcji zmusza mniejszych hodowców do poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu. Zarówno pozyskanie zwierząt mieszańcowych w postaci cieląt na sprzedaż, jak i opasanie ich do wysokich mas ciała stanowi szansę na jego uzyskanie.

JAK KRZYŻOWAĆ?

Generalnie do krzyżowania towarowego powinny być dobierane sztuki, po których nie chcemy pozostawić potomstwa na remont stada mlecznego. Przy założeniach brakowania na poziomie ok. 30 proc. krzyżowaniem może zostać objętych nawet 20 proc. samic.