Oczekuje się, że do 2030 r. światowa produkcja mleka przekroczy 1 mld t. Oznacza to roczny wzrost o 16 milionów t, porównywalny do średniego rocznego wzrostu ostatniej dekady.

Według prognoz, Indie będą stanowić 35 proc. tego wzrostu, co wynika m.in. z rosnącego spożycia świeżych produktów mlecznych. Jednak nie oczekuje się, że Indie rozwiną handel na rynku światowym, z wyjątkiem sporadycznych przypadków, gdy wzrosną ceny odtłuszczonego mleka w proszku.

W Chinach oczekiwany wzrost produkcji mleka będzie znacznie mniejszy (+700 000 t rocznie). Natomiast wyższa podaż mleka spodziewana jest w innych krajach azjatyckich, średnio 2,3 miliona ton mleka wyprodukowanych dodatkowo każdego roku, głównie w Pakistanie. W Afryce wzrost produkcji mleka (+1,3 mln t rocznie) nastąpi głównie w jej wschodnich regionach.

Przewidywany wzrost w krajach rozwiniętych UE (średnio 1,4 miliona t rocznie) będzie większy niż spodziewane wzrosty w Nowej Zelandii i USA, głównych konkurentach UE.

W Nowej Zelandii dostępność pastwisk to główny czynnik ograniczający znaczny wzrost mleczności w stadach. Oczekuje się, że produktywność wzrośnie, ale w wolniejszym tempie niż w ostatniej dekadzie. Wzrost produkcji mleka o 23 proc. zarejestrowany w latach 2010-2014, w połowie spowodowany był wyższą liczbą krów, a w połowie związany z postępem w zakresie plonów.

W Stanach Zjednoczonych spodziewany jest trwały wzrost produkcji mleka (+1 proc. rocznie). Rynek krajowy wchłonie znaczny udział tego dodatkowego mleka z powodu wzrostu liczby ludności (+0,7 proc. rocznie) i ciągłego niewielkiego wzrostu konsumpcji na osobę.

Podobał się artykuł? Podziel się!