Tomasz Rasiński, producent żywca wołowego, złożył w tym roku wniosek o dofinansowanie budowy bukaciarni. Planuje rozpoczęcie budowy już za kilka miesięcy, jednak nadal nie wie jak będzie przebiegał wybór firmy mającej realizować inwestycję. Niejasności wokół Modernizacji jest więcej. 

- Jeśli wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony, to będę się starał aby budynek był gotowy już za rok na jesieni. Problem może być jedynie z wykonawcami. Nadal nie wiadomo jak będzie wyglądał wybór firm budowlanych. Czy będzie to np. postępowanie ofertowe. Możliwe, że będę musiał rozpocząć takie postępowanie za pośrednictwem Internetu i bukaciarnię będzie budować firma, którą wybierze Agencja. Możliwe też, że to rolnicy, będą sami wybierać firmy spośród tych, które zgłoszą się do budowy. Wielką niewiadomą jest, jak będzie to wyglądać, a według mnie należy to do najważniejszych zagadnień dotyczących Modernizacji - mówi Tomasz Rasiński. 

Jak mówi producent żywca wołowego, ostateczny wybór firmy mającej zająć się realizacją inwestycji powinien należeć do rolników. Decyzja, która może mieć bardzo duży wpływ na przyszłość gospodarstwa, nie może być podejmowana przez osoby z zewnątrz.  

- Dla przykładu, Agencja wskaże mi kogoś, kto ma zająć się budową. Ja nie wiedząc jak jego firma buduje nie chciałbym, żeby zajmował się wznoszeniem mojej bukaciarni. Wolę wybrać ofertę, nawet jeśli była by droższa, ale pochodzącą od firmy, co do której mam pewność, że jest sumienna i wyrobi się z budową w terminie.