PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kto zapłaci za mleko bez GMO?

Kto zapłaci za mleko bez GMO? Fot. Shutterstock

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 02-09-2018 08:53

Tagi:

Duża część marek produktów mlecznych obecnych na krajowym rynku chwali się logotypem "bez GMO". Dlatego sprawdzamy, co tak naprawdę on oznacza dla producentów mleka i kto w końcowym rozrachunku zapłaci za tę nową jakość?



W lipcu 2016 r. informowaliśmy o tym, że OSM Piątnica jako pierwsza wprowadza na polski rynek mleko bez GMO, czyli pochodzące wyłącznie od krów żywionych bez udziału pasz GMO (genetycznie modyfikowane organizmy). Zaledwie po dwóch latach od tej informacji, patrząc jako konsument na ladę sklepową z nabiałem, widzę, że znaczek "bez GMO" przylgnął już na stałe do większości mlecznych produktów. Widzimy go na twarogach, serach dojrzewających różnego typu, kefirach, jogurtach, maśle i mleku.

KONSUMENCI JUŻ WYBRALI

Sieci handlowe cały czas zdobywają klientów i dążą do zadowolenia ich. Oferują różnorodny asortyment dostosowany do preferencji konsumentów oraz rozwijających się trendów. Przykładem tego typu polityki jest działalność sieci sklepów Lidl Polska, która jesienią ubiegłego roku wprowadziła do stałej oferty produkty mleczne z mleka od krów karmionych paszami wolnymi od GMO. - Od tamtej pory liczba tego typu produktów nabiałowych w naszym portfolio rośnie. Obecnie asortyment Lidl Polska obejmuje kilkadziesiąt tego typu produktów mlecznych - dowiadujemy się w biurze prasowym Lidl Polska.

Trend odejścia od produktów modyfikowanych genetycznie nie wywodzi się z Polski. Jest to moda, która przyszła z krajów zachodniej Europy, był to pomysł, który początkowo wyszedł od sieci handlowych i grup konsumenckich. Jak zauważa Edward Bajko, prezes Spółdzielczej Mleczarni "Spomlek": - Wyraźne sygnały o przeniesieniu europejskich standardów do Polski pojawiły się w ubiegłym roku. Spodziewamy się, że to kwestia czasu, kiedy nasi odbiorcy wymuszą na przetwórcach takie procedury. Również i my od 1 stycznia tego roku produkujemy nasze sery żółte oraz proszki mleczne z mleka krów żywionych paszami bez GMO. Ideą wprowadzenia programu non GMO u naszych dostawców było dostosowanie się do wymogów rynku nie tylko polskiego, ale również europejskiego.

SEKTOR PASZOWY JUŻ SIĘ DOSTOSOWAŁ

Duża presja rynku na produkcję mleka bez udziału pasz GMO powoduje, że do tego trendu dostosowały się również wytwórnie pasz, wprowadzając linie produktów przeznaczonych do tego typu żywienia krów, a nawet przestawiając całkowicie swoje wytwórnie na produkcję pasz bez GMO.

- Wiadomo, że żywienie stało się bardziej wymagające. Produkty bez GMO są droższe ze względu na reżim produkcyjny i dostępność samego surowca. Jako firma planujemy zwiększać produkcję tego typu pasz. Oczywiście, końcowo będzie decydował o tym rynek, ale nieustannie zauważamy, że coraz to nowe mleczarnie przechodzą na system non GMO i wymagają też od swoich dostawców mleka właśnie takiego żywienia zwierząt. Rolnicy muszą się po prostu dostosować do tego trendu, więc jeśli chcą nadal sprzedawać surowiec, to muszą spełnić ten warunek. W zależności od koncepcji żywienia przyjmujemy różne komponenty paszowe w zastępstwie soi GMO. Coraz bardziej popularne stają się takie produkty, jak chronione białko rzepaku, produkty na bazie poekstrakcyjnej śruty rzepakowej, większe ilości DDGS-u. Jest sporo różnych rozwiązań - mówi Filip Kula, doradca żywieniowy z firmy Wipasz.

Piotr Zaczek, dyrektor ds. kluczowych klientów Cargill, dodaje: - Nie da się ukryć, że rolnicy zostają postawieni przed faktem dokonanym i jest to na pewno utrudnienie w produkcji mleka. My, jako firma paszowa, już się do tego dostosowaliśmy i tego typu żywienie nie jest dla nas przeszkodą. Nie ma też problemu z utrzymaniem wydajności krów wysokomlecznych. Obecnie mamy trzy fabryki dostosowane do produkcji pasz bez GMO dla bydła mlecznego, a sama produkcja tego typu pasz stanowi 75-80 proc. całości pasz dla krów mlecznych, produkowanych przez naszą firmę.

KTO ZA TO ZAPŁACI?

Jak się okazuje, za wyższe standardy produkcji po stronie producenta mleka, koszty produkcji pasz w wytwórniach, wyrobów w mleczarniach, koszty certyfikacji konsument prawdopodobnie nie będzie chciał zapłacić więcej i póki co nie płaci. Lidl Polska informuje nas: - Produkty mleczne oznaczone logo "BEZ GMO" oferujemy w tej samej cenie, co produkty nieoznaczone tym symbolem. Wynika to z takiej samej, wysokiej jakości produktów. Poszerzając asortyment pochodzący z surowca wolnego od GMO, staramy się jako sieć kształtować świadomość konsumentów i stworzyć z tego rynkowy standard. Nie chcemy, aby klient musiał dodatkowo płacić za oznaczenie wolne od GMO.

- Zainteresowanie takimi produktami jest, ale w większości przypadków, kiedy produkty te są w tej samej cenie, co z GMO. Niestety, musimy sobie powiedzieć, że konsumenci chcą się odżywiać zdrowo, ale płacić tyle samo. Niestety, rynek wymaga, ale nie płaci więcej. Nasi kontrahenci niejednokrotnie wymagają tego od nas, w zamian nie oferując wyższej ceny. Droższa jest produkcja mleka, a produkty pozostają w tej samej cenie - zwraca uwagę prezes Edward Bajko.

Według informacji udzielonych nam przez doradców żywieniowych koszt wyprodukowania mleka na bazie pasz bez GMO jest o ok. 5 gr/l wyższy. Niby niewiele, ale w momentach, gdy koniunktura na rynku jest gorsza, a koszty produkcji stale rosną, nie można powiedzieć, aby to była wartość bez znaczenia. Wszystko, oczywiście, jest do zrobienia, ale w ramach pokrycia dodatkowych kosztów za wprowadzenie nowych standardów i podnoszenia jakości.

Dzisiaj dostajemy sygnały od rolników, że w momencie wprowadzenia tego typu produkcji mleczarnie rekompensowały hodowcom dodatkowe koszty na poziomie 7-10 gr/l. Z czasem niektóre zaczęły od tego odchodzić, a w innych ten dodatek zaczął maleć. Niestety, trudno się dziwić, skoro wyjątkowy produkt praktycznie stał się powszechnym standardem.

Artykuł ukazał się w sierpniowym numerze miesięcznika "Farmer" Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • rolnik2452 2018-09-05 09:52:41
    To nie rolnicy chcą żywić bez GMO, a zakłady przetwórcze, zaczęła Piątnica, a potem już poszło na wszystkich. Jest to moda żywieniowa, ale dla krów nagłośniona przez media. Coraz częściej nagłaśniane jest też wypasanie krów na łąkach, czyli ci stosują sianokiszonki i inne pasze mają gorsze mleko. Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że większość bydła w naszym kraju to HF-y i muszą być żywione dobrymi zbilansowanymi dawkami. Rolnicy hodują krowy w celu zarobkowym.
  • Agnieszka 2018-09-03 19:42:43
    Konsumenci są robieni w konia a przemysł się cieszy. Wiadomo że każde białko jest trawione dokładnie w przewodzie pokarmowym i że nie da się wykryć GMO w mięsie czy mleku zwierząt hodowlanych. Innymi słowy, farmerzy czy zakłady przetwórcze dokładają ręki do siania propagandy i ciemnoty wśród własnych konsumentów. Ciekawe czy taki Lidl będzie miał odwagę zaproponować klientom olej rzepakowy nie-GMO czyli z kwasem erukowym. I czy ktokolwiek powie konsumentowi, że truskawka to międzygatunkowych mutant czyli w sumie czyste GMO.
  • ks 2018-09-02 21:30:49
    W mleku nie da się wykryć gmo pochodzącego z pasz. Wygląda na to, że mleko krów żywionych paszami bez i z GMO, dla konsumenta niczym się nie różni.
  • Agroastrolog 2018-09-02 13:26:15
    Zachwyt nad GMO przypomina euforię nad DDT w połowie XX wieku, do czasu aż kondory w Andach zaczęły znosić jaja bez skorupy.
  • Parody 2018-09-02 10:05:22
    "Kształtujemy świadomość konsumentów" chyba uważamy konsumentów za durni. 95% społeczeństwa nie wie co to jest GMO, koncerny chemiczne wymyśliły bajkę o ich szkodliwości a producentom koszty rosną. Przypomniał mi się fragment z filmu Noce i dnie - "chowają się ludzie doktory jada"
    • rrrr 2018-09-03 08:56:25
      jeszcze nie zdajesz sobie sprawy jak glupi potrafia byc konsumenci
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.234.228.78
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!