Kwasica żwacza jest schorzeniem o banalnie prostym, od lat znanym i często poruszanym mechanizmie powstawania – mówi dr Zbigniew Lach z OHZ Osięciny. Jest to jednak choroba powstająca, choć często nieświadomie to jednak na wyraźne życzenie hodowcy – dodaje.

Niskie wartości pH treści żwacza powodowane są przez niewłaściwe zbilansowanie dawki, błędy w wymieszaniu i podawaniu paszy krowom. Pasze treściwe jak wszystkim wiadomo posiadają właściwości mlekopędne. Zawierają jednak w swoim składzie znaczne ilości węglowodanów łatwo fermentujących w żwaczu.

Ta fermentacja wiąże się z produkcją lotnych kwasów tłuszczowych, przez co zmienia się środowisko bytowania „dobrych” mikroorganizmów żwaczowych (bakterii celulolitycznych). Mikroorganizmy te są bardzo czułe na wahania pH i przy niskich (ok. 5)  jego wartościach obumierają, a w ich miejsce pojawiają się kolejne szczepy bakterii – Lactobacillus sp. produkujące kwas mlekowy jeszcze bardziej pogłębiając spadek pH.

Oprócz bakterii amylolitycznych następuje silny wzrost bakterii Escherichia coli, które produkują toksyny. W skrajnych przypadkach kwasica żwaczowa przechodzi w kwasicę ogólnoustrojową – zmienia się pH oraz właściwości krwi. Utrzymanie przy życiu takiej krowy jest w tym momencie praktycznie niemożliwe.

Głównym objawem występowania kwasicy w stadzie jest spadek pobrania paszy lub duże wahania w jej pobieraniu. Pozostałe objawy są następstwem zaburzenia apetytu krów i zalicza się do nich: biegunki, obniżenie wydajności mlecznej, zmiany składu chemicznego mleka (niska zawartość tłuszczu), wzrost liczby komórek somatycznych oraz w późniejszym okresie kulawizny.

Leczenie kwasicy powinno rozpocząć się natychmiast po diagnozie. W lżejszych przypadkach polega ono na wycofaniu łatwostrawnych węglowodanów i/lub zwiększenie w dawce udziału pasz strukturalnych – słoma, siano. Cięższe formy wymagają interwencji lekarza weterynarii.

Mówiąc o zwalczaniu widzimy kliniczną formę tego schorzenia. Znacznie groźniejszą jest forma podkliniczna z ang. SARA. Profilaktyka kwasicy opierać się powinna na bieżącej obserwacji i kontroli dawki pokarmowej pod kątem ilości podawanych węglowodanów łatwostrawnych oraz pasz strukturalnych. W przypadku gospodarstw stosujących żywienie systemem TMR ważne jest również rozdrobnienie pasz.

Zarówno zbyt mocno pocięte pasze (utrata struktury) jak i zbyt długie cząstki paszy (sortowanie paszy) negatywnie wpływają na zdrowotność zwierząt rozpatrywaną pod kątem stanów kwasicowych.

Odpowiednia struktura fizyczna dawki, a dokładnie zawartość w niej włókna efektywnego fizycznie, ma znaczący wpływ na przeżuwanie paszy. Krowa w momencie przeżuwania (ok. 55 – 60 ruchów żuchwą na minutę) produkuje duże ilości śliny będącej naturalnym buforem treści żwacza. Bufory można dodawać do dawki w postaci kwaśnego węglanu sodu, ale powinny to być jedynie dodatki do pasz treściwych – podsumowuje dr Lach.