Swe propozycje KE oficjalnie ujawni we wtorek 20 maja, przyjmując nowe propozycje legislacyjne w ramach tzw. Health Check, czyli bilansu Wspólnej Polityki Rolnej.

W odpowiedzi na wzrost popytu na produkty mleczne w UE i na rynkach światowych, KE zaproponuje, by od kwietnia 2015 roku istniejące w UE kwoty mleczne znikły zupełnie, a rolnicy mogli produkować tyle, ile dyktuje im rynek.

By zapewnić "miękkie lądowanie", Komisja proponuje w międzyczasie dla wszystkich państw UE cztery jednoprocentowe wzrosty kwot mlecznych pomiędzy 2010/11 oraz 2013/14 rokiem.

W przypadku Polski oznacza to wzrost z obecnej kwoty 9,568 mln ton do 9,663 mln ton w roku kwotowym 2010/11, następnie do 9,760 mln ton w roku kwotowym 2011/2012, następnie do 9,858 w roku kwotowym 2012/2013 oraz po raz ostatni wzrost do 9,956 mln ton w roku kwotowym 2013/2014.

Obowiązujący w UE system ochrony rynku mleka został ustanowiony na początku lat 80. Jego głównym celem było zahamowanie wzrostu produkcji mleka poprzez powiązanie wsparcia cenowego z ograniczeniem ilości mleka, które może być finansowane w ramach budżetu rolnego UE.

Z analiz KE wynika, że w 2007 roku cena mleka w UE wzrosła o ponad 8 proc.

"W ubiegłym roku obserwowaliśmy wyraźny wzrost cen mleka i coraz częstsze były głosy domagające się zwiększenia kwot. W najbliższych latach popyt na wysokowartościowe przetwory mleczne będzie nadal rósł zarówno w Europie, jak i na świecie" - tłumaczyła niedawno komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel.

W przyjętym w marcu raporcie Parlament Europejski ostrzegł jednak, że wzrost kwot może doprowadzić do dalszego spadku cen skupu, pogarszając sytuację producentów.

Polska, m.in. ze względu na trudne, górskie warunki hodowli na południu i południowym-wschodzie kraju, zachowuje na razie ostrożne stanowisko w sprawie zapowiadanej pełnej liberalizacji w roku 2015.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!