O tym, jak bardzo skomplikowane są procedury ubiegania się o dodatkową kwotę mleczna przekonał się rolnik ze wsi Kadłubek na Mazowszu. W ub. r. po raz pierwszy złożył on wniosek, ale nie jej nie dostał. Powód,  zdaniem ARR, nie przekroczył limitu w wystarczającej wysokości. Rolnik nie zgadzał się z tym i postanowił się odwołać.

Grzegorz Bezak, wieś Kadłubek: - W odpowiedzi na odwołanie, ARR faktycznie przyznała mi rację że zwiększyliśmy tę produkcję, to znowu wymyśliła sobie, że nie złożyliśmy w terminie wniosku - tego, który złożyłem do końca września a powinienem złożyć do końca maja. Dlatego rolnik zarzuca Agencji Rynku Rolnego niekompetencje.

Iwona Cupriak, ARR: - Trudno tu mówić o jakimś bałaganie, ponieważ sprawa ta została dokładnie przez nas sprawdzona i wszystko zostało zrobione zgodnie z prawem.

Zdaniem Agencji Rynku Rolnego, dokument byłby rozpatrzony pozytywnie gdyby wpłynął w pierwszym terminie. W ub. r., ci, którzy przekroczyli kwotę mleczną o co najmniej 5 tys. kg, składali wnioski o przyznanie dodatkowych limitów w maju. Pozostałych obowiązywał termin wrześniowy. W tym roku przepisy są równie skomplikowane.

- Niedawno również dostaliśmy odpowiedź odmowną ze względu na to, że nie dostarczyłem wszystkich dokumentów, choć dzień wcześniej przed odmownym pismem dostałem inne pismo, że po weryfikacji mojego wniosku brakuje tylko numeru konta bankowego – dodaje Grzegorz Bezak

Rolnik ponownie się odwołał. Ale czy ma szanse na dodatkową kwotę? Wszystko zależy od tego, o ile ją przekroczył.

Iwona Cupriak, ARR: - Są to producenci, którzy przekroczyli w ub. r. kwotowym kwotę o co najmniej 500 kg, ale nie przekroczyli więcej niż 30 proc. kwoty, przyznanej na 31 marca poprzedniego roku.

Przypominamy że wnioski o przyznanie dodatkowych kwot mlecznych można składać w regionalnych oddziałach Agencji Rynku Rolnego do końca lipca.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!