System kwot jest instrumentem nowym dla Polski, która w 2004 r., wraz z wejściem do Unii została objęta regulacjami Wspólnej Polityki Rolnej. Przed akcesją w Polsce nie istniały bezpośrednie formy ograniczania podaży mleka na rynku, a rozwój produkcji zależał od uwarunkowań rynkowych. Wprowadzenie nowego instrumentu było szczególnie ważne dla producentów mleka, którzy bardzo szybko musieli przystosować się do nowych warunków funkcjonowania i konkurowania na rynku.

Zasady obowiązywania kwot
W procesie negocjacji akcesyjnych Polska otrzymała 8 964 017 ton kwoty (8 500 000 ton w kwocie dostaw hurtowych i 464 017 ton w kwocie sprzedaży bezpośredniej) oraz dodatkowo 416 126 ton rezerwy restrukturyzacyjnej, która zasili Krajową Rezerwę Krajowych Ilości Referencyjnych w 2006/7 r. Przyznana Polsce kwota hurtowa (w 2004/5 r. 95,4 proc. kwoty krajowej) była o 14 proc. (ok. 1,2 mln ton) wyższa niż skup w 2003 r. Pierwotny przydział kwot dla producentów mleka obowiązywał w 2004 r., na podstawie poziomu dostaw z roku referencyjnego (od 01.04.2002 do 31.03.2003 r.). Zgodnie z danymi Agencji Rynku Rolnego, kwotę hurtową otrzymało ok. 355 tys. dostawców, którym przydzielono łącznie 7,4 mln ton kwoty, oraz ok. 78 tys. dostawców bezpośrednich, którzy otrzymali prawie całą dostępną kwotę sprzedaży bezpośredniej. Nierozdysponowaną kwotę (ok. 1 mln ton) włączono do Krajowej Rezerwy Kwot Mlecznych i rozdysponowano ją producentom w pierwszym roku kwotowym 2004/5.

Wynegocjowana przez Polskę kwota przewyższała dostawy mleka na rynek w roku referencyjnym. Nasi producenci znaleźli się w znacznie lepszej sytuacji niż producenci z Holandii i Niemiec, a więc tych krajów unijnej dziesiątki, które w 1984 r. - w momencie alokacji kwot - musiały ograniczyć dostawy nawet o 7 proc. Wraz z dynamicznym rozwojem towarowej produkcji mleka w Polsce, już w drugim roku kwotowym 2005/6, przyznana z nadwyżką kwota krajowa została przekroczona. Można przypuszczać, że w najbliższych latach limit produkcyjny stanowić będzie jednak poważny hamulec dla rozwoju produkcji mleka w Polsce i będzie spowalniał jej restrukturyzację, podobnie jak to działo się w krajach starej dziesiątki.