Prezes Broś podkreśla, że takie rozwiązania funkcjonują na świecie. - Takie rozwiązanie byłoby ratunkiem dla małych, lokalnych firm spożywczych, które nie mogą sprzedawać w sieciach handlowych, które są w ich okolicy, gdyż są zbyt małe, aby sieć chciała lub mogła od nich kupować, gdyż nie są w stanie pokryć zapotrzebowania na cały kraj lub cały region - mówi Waldemar Broś.

Wiele sieci prowadzi centralne zakupy, co praktycznie wyklucza lokalnych producentów żywności - uważa prezes Broś.

Małe spółdzielnie mleczarskie, podobnie jak inne firmy spożywcze, płacą lokalne podatki, zatrudniają ludzi, przyczyniają się do ożywienia lokalnej gospodarki, a równocześnie mają utrudniony zbyt produktów na swoim terenie. Uważamy, że można temu zaradzić - mówi prezes KZSM.
Zdaniem szefa KZSM, współpraca na linii sieci handlowe - dostawcy, powinna być regulowana ustawowo, w podobny sposób jak ma to miejsce na Węgrzech.

Podobał się artykuł? Podziel się!