Zdaniem prezesa Brosia, szczególnie zapisy o konieczności podawania wartości odżywczej są niekorzystne dla branży mleczarskiej. - Uważam, że Komisja Europejska jest przeciwko masłu i promuje inne tłuszcze niż mleczne - mówił 7. lipca br. na spotkaniu w siedzibie Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.


Po opublikowaniu przepisów w Dzienniku Urzędowym UE, przedsiębiorstwa sektora spożywczego będą miały aż trzy lata na dostosowanie się do nowych zasad. Natomiast termin wprowadzenia informacji o wartości odżywczej produktu zostanie przedłużony o dodatkowe dwa lata. Jeśli producenci już informują o wartości odżywczej, będą mieli trzy lata na dostosowanie formy tej informacji do nowych przepisów.

Według nowych przepisów, informacja o wartości odżywczej produktu - kaloriach, zawartości tłuszczu, tłuszczów nasyconych, węglowodanów, cukrów, białek i soli - będzie musiała być czytelnie podana na opakowaniu.


Nowe etykiety mają ułatwić konsumentom szybkie odnalezienie informacji o produkcie podczas zakupów i umożliwić świadomy wybór. Zawartość m.in. kalorii i tłuszczów będzie musiała być podana w przeliczeniu na 100 g lub 100 ml. Dodatkowo, zawartość tych składników może być przeliczona na jedną porcję produktu. Ponadto konsument będzie w stanie od razu "wyłapać" sztuczne składniki i alergeny. Wymóg nowego oznakowania nie będzie dotyczyć alkoholu.

Również produkty wyglądające podobnie do innych, ale wykonane z zamiennych składników, np. produkty seropodobne wykonane z surowców roślinnych (tzw. produkty imitujące żywność), będą łatwe do rozpoznania. Jeśli składnik produktu, którego się spodziewamy, został zastąpiony innym, musi to być wyraźnie zaznaczone w przedniej części opakowania, przy użyciu odpowiedniego rozmiaru czcionki, obok nazwy marki. Produkty mięsne i rybne składające się z małych kawałków muszą być opisane jako produkt powstały "z połączenia kawałków mięsa" lub "z połączenia kawałków ryby".

Podobał się artykuł? Podziel się!