Broś zaznaczył, że od trzech miesięcy skup mleka spada. W ciągu ośmiu miesięcy tego roku skupiono o ok. 3 proc. mleka więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku, natomiast na początku roku skup był o 10 proc. większy niż rok wcześniej. Może to oznaczać, że rolnicy ograniczyli produkcję.

- Dla rolników istotne są przychody (...) ważne jest, żeby został zahamowany spadek cen skupu - powiedział Broś. Dodał, że jeżeli ceny wzrosną, rolnicy mogą ponownie zwiększyć dostawy mleka.

W ubiegłym roku średnia cena skupu mleka wyniosła 1,13 zł za litr, w tym roku może przy dobrej koniunkturze osiągnąć poziom z ubiegłego roku - uważa Broś.

Według danych GUS, w sierpniu br. skup mleka był o 2,3 proc. mniejszy w porównaniu do lipca 2015 r. i 1,8 proc. mniejszy niż miesiąc wcześniej.

Cena skupu mleka (wg GUS) w sierpniu 2016 r. wyniosła 104,88 zł/100 litrów i wzrosła o 3,6 proc. w stosunku do lipca br. W porównaniu do sierpnia 2015 roku cena zmalała o 2,7 proc. (o 2,93 zł/100 litrów). Natomiast od stycznia do sierpnia br. średnia cena mleka wyniosła 104,49 zł/100 litrów i była o ponad 9 proc. niższa niż w tym samym czasie 2015 r.

Broś zauważył, że w pierwszym półroczu tego roku eksport produktów mleczarskich wzrósł o 1,7 proc., ale jego wartość spadła o 14 proc. Najwięcej sprzedaliśmy płynnego mleka, masła i serów. Najwięcej kupili od nas: Niemcy, Czesi oraz Wielka Brytania. W sumie za granicę trafiło 40 proc. wytworzonych w kraju produktów mleczarskich.

Szef KZSM uważa, że druga połowa tego roku będzie pod względem eksportu produktów mleczarskich lepsza, a sukcesem będzie osiągnięcie przychodów na poziomie 2015 r., tj. ok. 1,5 mld zł.

Zdaniem prezesa, jeżeli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy (tj. nie będzie gwałtownego spadku cen na rynku światowym), to 2017 r. powinien być lepszy niż bieżący.