W grudniu 2010 Turcja obniżyła cła importowe na mięso wołowe ze 135 do 30 proc., co dało szansę na zwiększony eksport wołowiny do tego kraju.
Polska ją wykorzystała. Na podstawie wstępnych danych MRiRW, w okresie od stycznia do marca br. Polska wyeksportowała do Turcji prawie 20 tys. ton mięsa wołowego świeżego i chłodzonego, co stanowiło ponad 60 proc. całkowitego eksportu tych produktów w tym okresie. Polska odpowiadała za 29 proc. eksportu wołowiny z UE i była unijnym liderem.

Mieliśmy przewagę ze względu na krajowe ceny wołowiny, które utrzymują się na poziomie około 20 proc. niższym od średniej unijnej – tłumaczy Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.Na taką sytuację wpłynęła także duża ilość surowca na polskim rynku oraz niskie kwoty celne w Turcji – mówi Wierzbicki i dodaje, że sytuacja zmienia się, ze względu na podwyższenie tych kwot.

15 marca br.  Ankara podjęła decyzję o zmianie stawek celnych na import mięsa, które zostały podwyższone z 30 do 45 proc. Kolejna zmiana nastąpiła 14 maja, kiedy to Rada Ministrów Republiki Turcji podniosła je do 60 proc.

Jak poinformował turecki minister rolnictwa i spraw wiejskich, Mehdi Eker, podwyżka stawek celnych na import mięsa wołowego była nieunikniona, a służy to ochronie krajowych hodowców.  Eker dodał, że ministerstwo obecnie zapewnia hodowcom dopłaty rządowe w wysokości 300 TL do każdej sztuki rejestrowanego bydła, aby konkurowali na rynku z tańszym importem.