Trudna sytuacja na rynku mleka, skłoniła producentów tego surowca, do zaprotestowania. Mleczna Pikieta zorganizowana przez PZHBiPM, była okazją do zamanifestowania swojego niezadowolenia z powodu pogarszającej się sytuacji ekonomicznej rolników produkujących mleko. Na protest do Warszawy przyjechało ok. 4 tys. osób.

Rolnicy i przedstawiciele mleczarni obecni na proteście, zgromadzili się w godzinach przedpołudniowych pod Pałacem Kultury i Nauki. Stamtąd przemaszerowali ulicami Marszałkowską i Wspólną przed gmach ministerstwa rolnictwa. Protestujący zachęcali mieszkańców Warszawy, do wspierania polskiego rolnictwa, poprzez kupowanie krajowych produktów mlecznych.

O powodach zorganizowania pikiety mówił Leszek Hądzlik, prezydent PFHBiPM:

– Nie możemy spokojnie i bezczynnie przyglądać się postępującej degradacji rynku mleka. Od początku roku spadają nam ceny za mleko, spadają nasze dochody, pogarsza się nasza sytuacja finansowa. Dzisiaj produkujemy mleko na pograniczu opłacalności a niebawem przyjdzie nam dopłacać do tej produkcji.

Po usilnych naleganiach delegacji protestujących, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Marek Sawicki zdecydował się na rozmowę. Oprócz petycji, minister otrzymał gipsową krowę z wypisanymi postulatami oraz podpisami przedstawicieli związków i mleczarni.

Jak czytamy na stronie PFHBiPM:

- Manifestacja dała ministrowi rolnictwa mocny mandat do przedstawiania polskich racji na forum Unii Europejskiej i podczas spotkań z ministrami rolnictwa z krajów członkowskich Wspólnoty. Niektóre z naszych wspólnych postulatów przekazanych Sawickiemu trzeba nagłośnić w Brukseli. 11 grudnia br. organizowany jest tam protest producentów mleka pod przewodnictwem European Milk Board. Ponieważ nie wszystkie organizacje przekazały informacje o „Mlecznej pikiecie” swoim członkom, informacja o brukselskim proteście została przekazana podczas dzisiejszej manifestacji.

Protest przebiegł wyjątkowo spokojnie. Rolnicy zrzeszeni w Federacji pokazali swoją pikietą, że można w zdyscyplinowany sposób przekazywać swoje racje.