Szwajcarzy, Austriacy i Belgowie już zaczęli protesty, a Rumuńscy mleczarze szykują je na przyszły tydzień.

30 tysięcy niemieckich mleczarzy zareagowało na apel związków rolniczych i przestali dostarczać mleko do punktów skupu. W Szwajcarii dostawy mleka spadły o przeszło 60%. Półki supermarketów mogą szybko opustoszeć, jeśli strajk się przedłuży, szczególnie, że do akcji przyłączają coraz to nowe kraje Unii Europejskiej. Niemcy chcą 43 eurocentów za litr mleka.

Gerd Sonnleitner, Niemiecki Związek Farmerów: - jeśli nie dostaniemy tej podwyżki, wiele gospodarstw zniknie z mapy. To uderzy też w konsumentów, którzy będą musieli płacić za importowany, zapewne droższy towar.

W innym razie produkcja nie będzie dla nich opłacalna- twierdzą rolnicy. Z kolei rumuńscy producenci planują pikietę przed francuska ambasadą w Bukareszcie. Chcą wymóc na koncernie Danone podwyżkę cen skupu mleka.

Źródło: Anna Katner/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!