Waldemar Broś prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich o limitach, karach za ich przekroczenie oraz pomysłach jak tego uniknąć.

Waldemar Broś przypomina, że w sezonie 2009/2010 nasza kwota po raz kolejny wzrośnie o 1%. Dodając do tego 1% niewykorzystany w poprzednim sezonie 2008/2009 da to nam razem 188 milionów kilogramów mleka. Tymczasem tylko przez 4 pierwsze miesiące tego roku nasza produkcja wzrosła, aż o 160 milionów kilogramów- wylicza Broś.

Jeżeli ta sytuacja będzie się tak dalej rozwijać – a jest to bardzo prawdopodobny scenariusz - grozi to poważnymi konsekwencjami. Warunki naturalne do produkcji mleka są kapitalne: pada deszcz, nie ma upałów, trawa rośnie. W niektórych naszych firmach dynamika produkcji to ponad 15% - mówi Waldemar Broś.
Mleczarze już rozmawiają na ten temat z ministrem rolnictwa, którego proszą o podjęcie tego tematu na posiedzeniu rady ministrów rolnictwa Unii Europejskiej. Jak uniknąć kar za przekroczenie limitów produkcji. Zdaniem szefa Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich przyszły rok kwotowy, który kończy się 31 marca 2010 roku powinien być rozliczany w skali całej Unii Europejskiej, a nie w poszczególnych krajach. Dopiero przekroczenie limitu całej Wspólnoty oznaczałoby kary dla rolników.

Jestem przekonany o tym, że cała Unia nie przekroczy kwoty, bo nigdy tak się nie stało. W limitach nie zmieści się tylko kilka krajów my, Włosi. A dzięki proponowanym przez nas rozwiązaniom uniknęlibyśmy kar – przekonuje Broś.

Przypomnę rolnikom, że kara podstawowa za ten rok kwotowy to 28 euro za 100 kilogramów mleka. Ale w przypadku przekroczenia kwoty krajowej o 6% rolnik płaci już niebotyczną w moim pojęciu grzywnę 150% kary podstawowej. Na dzisiaj to jest 48 euro za 100 kilogramów. Przy dzisiejszym kursie to jest około 2 złotych za każdy kilogram mleka wyprodukowany ponad limit. Byłaby to najgorsza rzecz jaka mogłaby się nam przydarzyć – konkluduje Waldemar Broś.

Źródło: farmer.pl