Położona na Mazurach Mleczarnia EkoŁukta ma zaledwie kilku dostawców. Płaci im średnio 1,85 zł za litr mleka w skupie, najlepsi dostają powyżej 2 zł za litr.

- Musimy podnosić ceny skupu proporcjonalnie do rynku. A te cały czas idą w górę - mówi Robert Saluda, dyrektor działu produkcji Mleczarni EkoŁukta.

Firma radzi sobie całkiem dobrze ponieważ w grupie dostawców znajdują się dwa duże gospodarstwa ekologiczne, z których każde posiada po kilkaset krów. Pozostali dostawcy to mali producenci.

- Cena mleka jest tak wysoka, że część rolników, którzy kiedyś chcieli przestawić się na ekologiczną produkcję, rezygnują z tego. Takie sygnały dochodzą nie tylko z Polski ale też z innych krajów - mówi Robert Saluda.

Jak podkreśla, rolnicy są usatysfakcjonowani ceną, jaką obecnie dostają za zwykłe mleko. Ale ci, którzy przestawili się na ekologię, nie zrezygnują z tego.

- Dużym kłopotem jest dla nas rozproszenie dostawców. Zwykle we wsi znajduje się 1-2 gospodarstwa ekologiczne - dodaje Robert Saluda.

Jego zdaniem, trudno będzie zwiększyć produkcję ekologicznego mleka w kraju nie tylko ze względu na wysokie ceny skupu ale także na wymogi związane z posiadaniem odpowiedniego areału łąk i upraw.