Mlekomaty wystawili rolnicy z powiatu kluczborskiego skupieni w grupie producenckiej. Dotąd całość mleka odstawiali do mleczarni. Teraz postanowili część sprzedawać bez pośredników.

Ludzie mleko rzeczywiście kupują chętnie. Ale takie urządzenia muszą być nie tylko zalegalizowane, ale też często kontrolowane. Powód? - mleko to jest nie pasteryzowane. I tu powstał problem, kto, kogo i jak ma kontrolować.

Legalne mlekomaty czynne są przez całą dobę. Kluczborscy gospodarze nie chcą na razie zdradzać, czy postawią ich więcej. Tymczasem myślą o tym inni właściciele dużych stad bydła mlecznego. Tym bardziej, że koszt inwestycji zwraca się szybko. Za mleko z automatu rolnik może otrzymać 200 procent więcej niż w mleczarni, a droga do legalizacji takiego biznesu na Opolszczyźnie już została przetarta. Podobał się artykuł? Podziel się!