Stado krów rasy Jersey, należące do Stadniny Koni Michałów produkuje około 1 miliona litrów mleka rocznie. – Mleczarnia we Włoszczowie, bo z nią współpracujemy, bardzo sobie chwali nasze mleko ze względu na jakość i gęstość – mówi główny specjalista do spraw hodowli w Michałowie, Urszula Białobok.

Średnia wydajność stada w Michałowie przekroczyła 7 tysięcy kg. Rekordzistka daje 10 tysięcy. – Przy tak wysokiej wydajności zdarzają się już problemy metaboliczne, no ale jeśli tak mała krówka daje tak dużo mleka, to ciężko tego uniknąć – wyjaśnia Urszula Białobok.– Przy wysokich wydajnościach zaczynają się także problemy z rozrodem. Ale i na to mamy sposób. Jałówki kryte są buhajem, który chodzi razem z nimi. Przy problemach z zacieleniem stosujemy także zmianę rasy, co jest znane w hodowli nie od dziś – dodaje. Krowa kryta jest czerwono białym holsztyno-fryzem, z później wykonuje się krzyżowanie wypierające holsztyno-fryzem czerwono- białym.
 
Jak tłumaczy krowy Jersey charakteryzują się dobrym zdrowiem. Szczególnie dotyczy to racic. – Mają bardzo twardy, mocny i jednocześnie elastyczny róg. Wrzody, odgnioty czy kulawizny zdarzają się bardzo rzadko – podkreśla Urszula Białobok. Uważa, że krowy Jersey lepiej przystosowują się do systemu wonowybiegowego, raicie są bardziej odporne na śliskie powierzchnie korytarzy.

Podkreśla, że krowy są przyjazne, choć czasem uparte. Zdecydowanie dominują w zetknięciu z innymi rasami krów. – Uważa się też, że buhaje Jersey to najgroźniejsze buhaje wśród ras mlecznych – zaznacza Urszula Białobok.

Mimo wielu zalet, nadal rasa nie jest zbyt popularna w Polsce. – Obserwujemy duże zainteresowanie gospodarstw agroturystycznych, ale nadal populacja krów Jersey w Polsce jest niewielka, przez co niestety nie mamy programu hodowlanego w kraju – tłumaczy Urszula Białobok.