Zastanawia nas i zarazem martwi niższy skup mleka w maju i czerwcu w tym roku – mówi Waldemar Broś. Spadek skupu mleka jest oceniany na 3 – 4 proc. w stosunku do ubiegłego roku.

Nie sądzę, żeby rolnicy, mając nadwyżki w produkcji mleka, nie sprzedawali go do podmiotów skupujących – dodaje Broś.

W jego ocenie, niższy skup mleka, to efekt kryzysu na rynku. Od grudnia 2007 r. do września 2009 r. ceny skupu mleka spadły o 30 proc. W tym czasie wypadła z rynku spora grupa małych gospodarstw. Z kolei duże gospodarstwa rolne nie nadrobiły jeszcze start z powyższego okresu.

Dlatego jeszcze w marcu KZSM wnioskował do Ministerstwa Rolnictwa o zaprzestanie pobierania przez Agencję Rynku Rolnego zaliczek karnych od przekroczenia limitów produkcji. Sejm zmienił ustawę i ARR takich zaliczek ma nie pobierać.

Ceny skupu mleka są zdecydowanie lepsze w tym roku – mówi Broś. Wzrosły o 17 proc. w porównaniu do ubiegłego roku – dodaje.

Średnia cena skupu mleka w Polsce wynosi obecnie 1,02 zł za kilogram. Najwięcej mleczarnie płacą na Podlasiu. Tam rolnicy za kg mleka otrzymują 1,1 zł.

Szef mleczarzy jest zaniepokojony sytuacją w handlu. Jednak wierzy, że uda się spółdzielniom mleczarskim uregulować stosunki handlowe z dużymi sieciami.

Widać wyraźną ekspansję dużych sieci, bo jak podał dziennik Rzeczpospolita z 8 lipca br. zostanie w Polsce zamkniętych w tym roku około 4 tys. małych sklepów.

Zdaniem Brosia handel generuje zbyt dużo zysku. Podział zysków w jego opinii powinien rozkładać się po równo, na producentów mleka, przetwórców i sieci handlowe.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!