PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Moda na mleko bez GMO

Moda na mleko bez GMO Fot. Shutterstock

Temat produkcji mleka bez użycia pasz genetycznie modyfikowanych nabiera coraz większego znaczenia. Do projektu przystępują kolejni gracze branży mleczarskiej, a producenci muszą się dostosować.



Publikujemy cały artykuł, który ukazał się w majowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

 

Faktem jest, że prędzej czy później zmiana technologii produkcji mleka czeka wszystkich producentów, gdyż wynikać ona będzie z planowanej do wprowadzenia w 2019 r. ustawy paszowej zakazującej wytwarzania, wypuszczania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie modyfikowanych. Jednak niektórzy już teraz muszą przestawić się na pasze niezawierające komponentów modyfikowanych genetycznie. Taka transformacja wynika z ograniczeń, jakie na producentów nakładają kolejne mleczarnie decydujące się na produkcję przetworów mlecznych z surowca pochodzącego od krów żywionych bez udziału pasz genetycznie modyfikowanych.

Czy jest się czego bać?

W temacie związanym z GMO od lat panuje zamęt, który wynika przede wszystkim z niewiedzy dotyczącej modyfikacji genetycznych, a jeśli czegoś nie znamy lub nie mamy o tym dostatecznej wiedzy, to się tego boimy, a przynajmniej omijamy szerokim łukiem. Raz zasiana wątpliwość szybko się rozprzestrzeniła, a w połączeniu z niedoinformowaniem społeczeństwa wywołała swego rodzaju modę na produkty wolne od GMO. Działania polegające na wycofywaniu produktów pochodzących od zwierząt żywionych paszami z komponentów podlegających modyfikacjom genetycznym wynikają więc nie tyle z pobudek prozdrowotnych, co z oczekiwań stawianych przez konsumentów. W zasadzie same modyfikacje genetyczne, wokół których jest tyle szumu, nie stanowią dla człowieka poważnego zagrożenia, gdyż nie ma rzetelnych badań potwierdzających szkodliwy wpływ GMO na organizm człowieka. Większe zagrożenie może stanowić zaś wyższa koncentracja pestycydów, na które modyfikacje genetyczne pozwalają się roślinom uodpornić, o czym już tak często się nie mówi. Przykładem może tu być herbicyd Roundup, wokół którego również było w ostatnim czasie wiele kontrowersji. Ostatecznie więc mleczarnie, starając się utrzymać pozycję i zaspokoić potrzeby konsumenta, muszą się dostosować do stawianych oczekiwań, a co za tym idzie – zaadaptować do nowych wymogów muszą się również rolnicy. Jako pierwsza do programu produkcji przetworów mlecznych wolnych od GMO przystąpiła w zeszłym roku OSM w Piątnicy. Następnie do tego grona zdeklarowały się przystąpić SM Spomlek, SM Mlekpol oraz Polmlek. W ostatnim czasie na tego rodzaju produkcję zdecydowała się również OSM w Łowiczu.

 W odpowiedzi na potrzeby konsumenta

Kazimierz Czernewski, dyrektor Wydziału Skupu SM Mlekpol

"Rynek mleka obecnie jest rynkiem konsumenta. Konsumenci coraz częściej sięgają na półkę sklepową po produkty naturalne bez konserwantów, barwników, sztucznych dodatków, w tym również bez modyfikacji genetycznych. Na polskim i europejskim rynku widoczny jest trend odejścia od modyfikacji genetycznych w całym łańcuchu produkcji żywności. Spółdzielnia Mlekpol jest liderem rynku mleka i od lat proponuje swoim konsumentom innowacyjne, zdrowe produkty oraz stara się zaspokoić nawet najbardziej wyszukane potrzeby klientów. Aby sprostać tym wyzwaniom i utrzymać pozycję rynkową, Rada Nadzorcza spółdzielni na początku 2017 r. zobowiązała Zarząd do podjęcia prac nad wprowadzeniem programu: „Produkcja mleka przy użyciu pasz niezawierających GMO”. Obecnie jesteśmy w trakcie wprowadzania programu i szerokiej akcji informacyjno-szkoleniowej wśród naszych dostawców, a w drugiej połowie 2017 roku powinny pojawić się na ryku nasze pierwsze produkty, które pochodzą z mleka wytworzonego przy użyciu pasz wolnych od modyfikacji genetycznych. Nasi dostawcy zdają sobie sprawę z tego, że aby dobrze i z zyskiem sprzedać produkt, musi on spełniać wymagania i upodobania klientów, bo w przeciwnym razie klient nie będzie po niego sięgał. W trakcie dyskusji na zebraniach rejonowych członkowie spółdzielni wykazali duże zrozumienie tematu i aprobatę dla wprowadzenia programu, tym bardziej że jego zasady nie wymagają rewolucyjnych zmian w żywieniu krów, a tylko niewielkiej korekty. Już dziś wszystkie pasze produkowane w gospodarstwach pochodzą z roślin bez modyfikacji genetycznych, ponieważ będące w obrocie nasiona nie zawierają modyfikacji, a źródłem GMO mogą być tylko pasze lub ich komponenty pochodzące z zakupu. Wprowadzenie tego programu jest większym problemem dla firm produkujących pasze i dodatki paszowe. Firmy te muszą zapewnić, że dostarczone do rolnika produkty nie zawierają modyfikacji genetycznych, co wiąże się z rezygnacją ze stosowania niektórych komponentów oraz zapewnienia odpowiednich warunków produkcji. Produkcja mleka z użyciem pasz bez GMO w żywieniu krów będzie wymagała od producentów zwrócenia szczególnej uwagi na dobór dostawców pasz, gwarantujących, że ich produkty nie zawierają zanieczyszczeń GMO, oraz prowadzenia odpowiedniej dokumentacji dotyczącej stosowanych pasz. Nie jesteśmy w stanie obecne ocenić, jak zachowa się rynek i czy produkty z mleka od krów skarmianych paszami bez GMO uzyskają wyższe ceny. Wprowadzenie tej technologii może wiązać się z dodatkowymi kosztami, jednak mamy nadzieję, że nasze produkty staną się bardziej konkurencyjne, a co się z tym wiąże – konsumenci jeszcze chętniej będą kupowali produkty Mlekpolu-u, co z kolei przełoży się na lepsze wyniki finansowe Spółdzielni z korzyścią dla wszystkich jej członków."

Reformulacja dawki pokarmowej

 Pozyskiwanie mleka wolnego od GMO będzie powodować swego rodzaju rewolucję na stole paszowym. Z dawki żywieniowej muszą zniknąć komponenty modyfikowane genetycznie, co ogranicza się w zasadzie do wycofania genetycznie modyfikowanej soi wykorzystywanej w żywieniu bydła najczęściej w formie poekstrakcyjnej śruty sojowej. W wielu gospodarstwach jest to komponent stosowany w żywieniu krów mlecznych od ponad 20 lat, w związku z tym zmiana będzie dość drastyczna. Soja modyfikowana obecna jest nie tylko w poekstrakcyjnej śrucie, lecz także w liniach pasz pełnoporcjowych, koncentratach białkowych czy też preparatach mlekozastępczych. Zmiana sposobu żywienia dotyczyć więc będzie nie tylko samych krów, ale całego stada, od cieląt zaczynając, a na krowach kończąc. Podstawowe pytanie, jakie się w tej sytuacji nasuwa, to: czym zastąpić modyfikowaną soję. Niektórzy zdecydują się być może na wykorzystanie w dawce soi niemodyfikowanej genetycznie, jednak surowiec ten jest znacznie droższy od soi GM, więc pomysł ten zyska prawdopodobnie niewielu zwolenników. Można się wesprzeć paszami uzyskiwanymi z roślin strączkowych, jednak ze względu na relatywnie niską produkcję oraz zawartość substancji antyżywieniowych, ich udział również jest ograniczony. Ciekawym pomysłem jest również wykorzystanie w żywieniu krów mocznika, o czym ostatnio sporo się mówiło, szczególnie w okresie niskich cen, jako możliwości obniżenia kosztów produkcji. Jednak jego udział w dawce pokarmowej jest ograniczony, w związku z tym całej soi zastąpić mocznikiem się nie da. Najbardziej prawdopodobny scenariusz stanowi wykorzystanie na większą skalę rzepaku, a dokładniej śruty poekstrakcyjnej rzepakowej. Do stosowania tej paszy w większej ilości zachęca m.in. prof. Zygmunt Maciej Kowalski, twierdząc, że w dawce krowy mlecznej może znaleźć się do 5 kg śruty poekstrakcyjnej rzepakowej i będzie to bezpieczna ilość.

– Śruta poekstrakcyjna sojowa jako konieczna pasza dla bydła jest tylko w naszych głowach. Ktoś kiedyś w przeszłości nas tego nauczył i przyzwyczaił nas, że tak musi być – mówił prof. Kowalski podczas tegorocznych targów Ferma w Łodzi.

Prof. Kowalski w produkcji mleka bez pasz genetycznie modyfikowanych widzi ogromną szansę promowania śruty poekstrakcyjnej rzepakowej i pasz rzepakowych w żywieniu bydła.

– Dlaczego pasze rzepakowe? Po pierwsze, dlatego że je produkujemy i nie musimy ich importować. Po drugie, bo są bardzo dobre dla krów i po trzecie, bo nie są genetycznie modyfikowane – wylicza ekspert żywieniowy. Zdaniem wykładowcy główną przewagę śruty poekstrakcyjnej rzepakowej nad sojową stanowi większa zawartość metioniny, która jest najważniejszym aminokwasem w dawce pokarmowej bydła.

Według prof. Kowalskiego szum powstały wokół GMO należałoby wykorzystać więc na zwiększenie udziału pasz rzepakowych w żywieniu krów mlecznych.

Rewolucja na rynku paszowym

 Wiesław Płecki, kierownik produktu ds. bydła De Heus

"Żywienie wolne od modyfikacji genetycznej zmieniło podejście hodowców do oferowanych przez rynek rozwiązań żywieniowych. Oczywiście, wymaga ono stosowania pasz, które gwarantują bezpieczeństwo. Taką gwarancję zapewniają pasze produkowane przez profesjonalne firmy paszowe.

W ostatnim czasie zauważalne jest bardzo duże zainteresowanie paszami NGMO dla bydła. Niewielu hodowców decyduje się na zakup śruty sojowej NGMO ze względu na jej wysoką cenę i ograniczoną dostępność. Hodowcy w większym stopniu korzystają z wysokobiałkowych mieszanek paszowych bez modyfikacji genetycznej, przy okazji czerpiąc korzyści z serwisu żywieniowego w bilansowaniu dawek pokarmowych, który odgrywa istotną rolę i hodowcy coraz bardziej to zauważają. Firma De Heus przygotowała bardzo szeroką ofertę produktów bez surowców modyfikowanych. Jest to oferta nie tylko dla krów mlecznych, ale również dla młodzieży hodowlanej i bydła opasowego. W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy gwałtowny wzrost zapotrzebowania na mieszanki NGMO dla bydła. Przewidujemy, że zainteresowanie to będzie jeszcze rosło. Zmiany postępują szybko i wygląda na to, że z końcem tego roku pasze NGMO mogą osiągnąć nawet 100 proc. udziału w całej sprzedaży produktów dla bydła. Hodowcy są świadomi wyższych cen pasz bez surowców modyfikowanych. Wyższa cena paszy nie zawsze jednak odzwierciedla wzrost kosztu żywienia. Dla hodowcy najważniejszym miernikiem jest wzrost kosztów żywienia poniesionych na produkcję litra mleka. Gospodarstwa posiadające wysokiej jakości bazę kiszonek odnotowują wzrost kosztów litra mleka o wartość mniejszą niż 1 grosz. Tam, gdzie dawka wymaga uzupełnienia dużą ilością pasz treściwych, a zwłaszcza pasz wysokobiałkowych, wzrost kosztów kształtuje się na poziomie 3 groszy na litrze mleka.    

Ponad rok temu, kiedy pierwsze gospodarstwa bydła mlecznego rozpoczynały żywienie krów bez udziału śruty sojowej modyfikowanej, pojawiało się wiele obaw, czy produkcja mleka w ich gospodarstwach będzie utrzymana. Po krótkim okresie od rozpoczęcia żywienia NGMO otrzymaliśmy wiele informacji zwrotnych, że produkcja mleka nie tylko została utrzymana, ale wzrosła. Hodowcy, którzy zwiększyli produkcję mleka, podeszli profesjonalnie do żywienia, wykorzystując wiedzę i doświadczenie doradców żywieniowych w bilansowaniu dawek pokarmowych. Wzrost produkcji mleka zauważalny jest w gospodarstwach, które zmieniły surowce z zakupu na mieszanki paszowe. Mieszanki paszowe mają bowiem stabilne parametry pokarmowe w przeciwieństwie do surowców."

 

Witold Grunwald, członek Podlaskiej Izby Rolniczej, producent mleka

"Uważam, że wprowadzenie zakazu stosowania pasz GMO spowoduje wzrost cen pasz opartych na komponentach niemodyfikowanych genetycznie, a jeśli wzrosną ceny paszy, to straci na tym rolnik. Z pewnością wycofanie z użytku pasz modyfikowanych genetycznie jest działaniem nieuniknionym, ale myślę, że można było się jeszcze z tymi zmianami wstrzymać, gdyż jest jeszcze na to trochę czasu. Problem tkwi w pozyskiwaniu komponentów wysokobiałkowych, których produkcja w Polsce jest ograniczona. Nawet jeśli wzrośnie skala upraw roślin wysokobiałkowych, to nie stanie się to z dnia na dzień, a potrzeby występują już teraz."

Artykuł ukazał się w majowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • Marek 2018-02-12 17:26:16
    Niech myślą, tworzą i produkują jak najwięcej produktów BEZGMO ! Polecam się zapoznać, ze stroną internetową www.wybierambezgmo.pl na której, można się dowiedzieć więcej o produktach BEZGMO ! #wybierambezgmo
  • konsument 2017-06-19 10:04:57
    zdrowa polska zywność w TVPiS
  • Marek 2017-06-19 09:57:37
    Mieszkam na Opolszczyźnie u nas zniszczyli małych rolników (mleczarnia .wymogi.chłodnie do mleka.kafelki w oborze lepiej jak w domu ) .Ostatnio byĺem w ok Zakopanego (rano stoja stare banki na mleko mleczarnia odbiera płaci po 1 (szału nie ma )krowy tylko na trawie i sianie , tam jest naprawde bez GMO ,a u nas tylko wydajność i szał pał
  • Edward 2017-06-19 08:24:46
    niestety mamy efekty komercjalizacji rolnictwa. Tylko ilość, a nie jakość. Byle dużo, a że potem więcej na leczenie obywateli się wyda z budżetu państwa to już nikogo nie obchodzi. Dziś nawet rolnictwo ekologiczne niewiele ma wspólnego z ekologią. Gleba, wody i powietrze są tak skażone, że szkodliwe substancje i tak znajdują się w tej ekożywności. Nawet miód się boję jeść, bo rzepak sama chemia, lipa same spaliny z silników, może jeszcze wielokwiat z jakiejś dziury pod lasem jest w miarę zdrowy.
  • kokoloko 2017-06-19 07:56:09
    Czy pryskać glifosad zepak łąki potem krowy karmisz idiotyczne :-P
  • Mistrz 2017-06-18 20:24:43
    Bredzisław spod żyrandola na GMO zezwolił, PO ustawę pod nochal dla Bredzisława K podetknęło, a ta niemota z PO zatwierdziła by zylo sie lepiej koncernom wprowadzającym produkty modyfikowane.
  • Ja 2017-05-08 17:39:37
    Dla niekumatych w uprawach - w USA, we Francji, być może w Niemczech była uprawiana soja roudup ready", którą można było pryskać glifosatem niszczącym wszystko poza soją. Tak więc tam, gdzie do karmienia zwierząt stosuje się śrutę sojową, tam jest ryzyko spożywania glifosatu, który z soi dostaje się do organizmów zwierząt (świń, krów i innych), a z mięsem tych zwierząt do naszych organizmów. Francuski film o soi GMO ujawnia, że taka soja jest mieszana ze zwykłą i eksportowana poza USA.
    Niemcom ponoć udało się uzyskać tradycyjnymi metodami ziemniaki odporne na glifosat. Trwało to dłużej niż w stanach, ale się dało bez GMO. BASF miał w swojej ofercie ziemniaki GMO.
    Życzę Smacznego!
  • muu muuuuuu 2017-05-08 08:42:03
    Jeśli mleko jest wolne od GMO, to pytam, kto zeżarł prawie dwa mlny ton (oficjalnie sprowadzonej) sojowej śruty GMO sprowadzonej do Polski w 2016r ????? Wołki zbożowe ? Nawet nie pytam o nieoficjalnie sprowadzoną z Ukrainy jako import do UE.
  • milka08 2017-05-07 10:39:30
    modne jest teraz nie mleko non-GMO w Europie, a mleko ORGANIC (oczywiscie non-GMO).
    Oczywiscie jak zwykle "na czasie" autor oraz informacje. Prosze sprawdzic ile jest hektarow uprawy kukurydzy organic w Niemczech w tym roku na kiszonki dla krow. To juz nie jest niszowy rynek. Sytuacje wymusily markety oferujac mleko organic swoim klientom. Wejdzie do pierwszej lepszej sieci niemieckiej marketow w Polsce i sami widzicie ile w ciagu roku dodali produktów organic w sprzedazy. Na zachodzie rowniez mleko sprzedaja coraz czesciej wylacznie organic. U nas ciagle na topie non-GMO.... i jak my mamy kiedykolwiek pieniadze zarabiac, gdy jak zwykle 100lat za ...
  • rolnik 2017-05-06 21:22:03
    szkoda tylko że wyższe koszty żywienia nie przekładają się na cene za mleko czyli koszty jak zwykle musi ponieść rolnik
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.150.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!