PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Modernizacja budynków inwentarskich dla bydła

Autor: Łukasz Głuchowski

Dodano: 10-01-2015 08:06

Tagi:

Powiększenie stada nie jest możliwe bez inwestycji w budynki do utrzymania zwierząt. Nie zawsze jest to związane z wielomilionowymi inwestycjami w nowe obory, gdyż istnieją również możliwości modernizacji lub przystosowania budynków (stodół czy starych budynków inwentarskich) do wolnostanowiskowego utrzymania bydła.



Produkcja mleka stała się jedną z najbardziej opłacalnych gałęzi produkcji zwierzęcej. Skutkuje to coraz częstszymi inwestycjami w gospodarstwach wyspecjalizowanych w hodowli bydła mlecznego. Powstaje coraz więcej nowoczesnych obór, których koszty stanowią olbrzymie sumy. Jednak nie wszyscy są skłonni zaufać w optymistyczne wizje mówiące o stabilności koniunktury na mleko. Tacy hodowcy podchodzą do problemu powiększania stada i nowych inwestycji w sposób racjonalny. Zamiast budować nowe obory, modernizują i adaptują stare budynki. Oczywiście remontowane obiekty odbiegają od tych budowanych od podstaw w kwestii wygody zwierząt i obsługi. Ryzyko inwestycyjne jest jednak mniejsze z racji mniejszych kosztów.

Nie bez znaczenia jest możliwość uzyskania dofinansowania z PROW-u. Wielu rolników korzysta więc z możliwości zwrócenia części kosztów inwestycji z funduszu, łącznie z poprzedniej edycji programu "Modernizacja" dofinansowano 2,8 tys. inwestycji budowlanych.

HALA NA ZASIEKU

Pierwsze gospodarstwo, które odwiedziliśmy, znajduje się na północnym Mazowszu. Gospodarstwo kilka lat temu przejął syn poprzedniego gospodarza wraz z małżonką. Mlecznice utrzymywane były w oborze uwięzionej z legowiskami w dwóch rzędach, korytarzem paszowym na środku i łańcuchowym zgarniaczem obornika. Pasza podawana była do żłobów z wysokimi murkami. Pierwszy etap modernizacji polegał na dostosowaniu korytarza paszowego do podawania paszy z paszowozu. Tak powstały stół paszowy okazał się o wiele łatwiejszy w sprzątaniu. Pozwoliło to na prawidłowe żywienie krów TMRem, które wiąże się z pozostawaniem niedojadów. Drugim etapem była adaptacja korytarzy gnojowych, tak aby obornik usuwać można było za pomocą ładowarki przegubowej. Stary wyciąg wymagał wymiany łańcucha ze zgarniaczkami, jak i kół narożnych, wiodących i zwrotnych. Praktyka pokazuje, że ten system usuwania obornika jest bardzo kosztowny w eksploatacji, dlatego modernizacja pozwoliła na pewne oszczędności.

Młodzi gospodarze powzięli myśl o powiększeniu stada, ponieważ mieli okazję powiększyć bazę paszową w związku z zakupem ziemi. Korzystna cena mleka i możliwość powiększania areału gospodarstwa o ziemie w bliskiej okolicy stały się motorem do kolejnych inwestycji. Wcześniej wspomniana obora uwięziowa łączyła się ze stodołą. Dało to możliwość zaadaptowania części tego budynku do utrzymania krów zasuszonych oraz jałowic wysokocielnych. Przesklepiony zasiek spełniał swoje zadanie, także podczas zimy. Dalsze powiększanie stada zmusiło hodowców do umieszczenia części krów w laktacji w kolejnej, ogrodzonej części stodoły. Krowy na czas doju były przeganiane do obory. Wiązało się to z dużą pracochłonnością, ale pozwoliło na znaczne powiększenie pogłowia i przygotowanie się do budowy nowego obiektu.

W celu ograniczenia kosztów budowy dokonano adaptacji części stodoły. W niej została umieszczona hala udojowa. Zbiornik na mleko umieszczono w specjalnie do tego dobudowanym budynku. Dzięki tym zabiegom, koszt samej hali udojowej wyniósł ok. 110 tys. zł. Jest to konstrukcja typu rybia ość, 2 x 5 stanowisk.

Do stodoły dobudowana została nowa obora o wymiarach 16 na 25 m. W niej znalazły się legowiska, korytarze gnojowe i stół paszowy z jednostronnym dostępem. Dla ograniczenia kosztów, zrezygnowano z budowy podłogi szczelinowej. Litej posadzce korytarzy gnojowych została nadana antypoślizgowa faktura. Zostało to zrobione sposobem gospodarskim przez samego właściciela. Rowki w posadce spełniają swoje zadanie, krowy nie ślizgają się podczas chodzenia. Koszty natomiast były znikome w porównaniu z frezowaniem gotowej posadzki.

SPORO PRACY PRZY ŚCIELENIU

Podłoga szczelinowa zamontowana została jedynie na wejściu do poczekali przy hali udojowej. Na pozostałej części posadzki nie ma kanałów ani otworów odprowadzających ciekłą frakcję obornika. Dobre warunki zoohigieniczne zapewnia ścielenie korytarzy gnojowych słomą oraz dwukrotne usuwanie obornika w ciągu dnia. Obornik wypychany jest za pomocą ładowarki przegubowej na umieszczoną za oborą płytę gnojową o wymiarach 27 na 12 m. Według zapewnień rolnika, jest ledwie wystarczająca, ponieważ na niej składowany jest również obornik ze starej obory. Gnojowica oraz woda gnojowa magazynowane są w dwóch zbiornikach podziemnych o pojemności 66 i 110 tys. l.

Jak mówi hodowca, najwięcej pracy wymaga ścielenie, ponieważ w ciągu dnia, na ten cel przeznaczana zostaje jedna bela słomy. Ale jest to niezbędne, ponieważ obornik jest potrzebny do nawożenia pól o zwięzłej strukturze gleby. Słoma pochodzi ze zbóż uprawianych w gospodarstwie na cele paszowe.

48 legowisk, pod którymi posadzka zalewana była we własnym zakresie, pokrywa mata firmy GEA. Jest ona dwuwarstwowa, na dole znajduje się krajanka polietylenowa. Są to płyty o wymiarach 168 na 100 cm. Dzięki ich małej masie montaż jest prosty. Wierzchnią warstwę stanowi mata rozwijana z rolki. Dzięki temu nie ma łączeń, w których zbierać się mogą nieczystości i kurz, także czyszczenie legowisk z odchodów jest łatwiejsze. Właśnie warunki, w jakich krowy odpoczywają, według hodowcy stanowią największą korzyść z budowy nowej obory. W starym budynku, pomimo dostosowania legowisk do wymogów dobrostanu i kilkukrotnego ścielenia legowisk w ciągu dnia, pojawiały się częste problemy z odleżynami stawów skokowych. W nowej oborze ten problem nie występuje. Różnice widać na krowach zasuszonych, które przebywają w starej oborze.

Podzielenie krów na grupy, poprzez umieszczenie krów w laktacji w nowej, a zasuszonych w starej oborze, ułatwia obsługę zwierząt pod kątem żywienia. Hala została umieszczona pomiędzy oborami, pozwala to na oddzielenie i przepędzenie sztuk zasuszonych oraz problematycznych bezpośrednio do starego budynku. Zalety połączenia budynków najlepiej widać podczas zimy. Słoma do ścielenia magazynowana w stodole może być przenoszona do obór, bez wychodzenia na dwór.

Cały koszt adaptacji stodoły, budowy i wyposażenia obory wraz z halą udojową wyniósł ok. 500 tys. zł. Suma ta jest tak niska z powodu minimalnego wkładu osób trzecich w budowę obiektu oraz przemyślaną adaptację istniejących zabudowań. Dodatkowym ograniczeniem kosztów inwestycji poniesionych przez gospodarstwo był zwrot z PROW-u w wysokości ok. 200 tys. zł. Poniesiony koszt, w przeliczeniu na jedno zwierzę utrzymywane w budynku, wynosi ok. 6,5 tys. zł.

Przykład tego gospodarstwa pokazuje, że powiększenie obsady krów mlecznych nie musi się łączyć z inwestowaniem

astronomicznych sum w budynki. Można wykorzystać istniejące zabudowania, takie jak stodoła. Jak mówi hodowca, funkcja magazynowa stodoły traci na znaczeniu w czasach, kiedy trawa jest zakiszana, a ziarno zbóż przechowywane jest w specjalnych silosach. Pozwala to na adaptację tego typu budynków do celów inwentarskich.

W PLANACH DALSZA ADAPTACJA

Plany na przyszłość zawierają dalszą adaptację stodoły na oborę. Zarówno stół paszowy, jak i rzędy legowisk mają zostać wydłużone właśnie w ramach przebudowy dawnego magazynu. Ma się tu znaleźć miejsce dla krów zasuszonych oraz krów w laktacji. Krowy przed porodem nadal mają być utrzymywane w starej oborze. Jak mówi hodowca, krowa w boksie porodowym jest trudna do obserwacji, ponieważ może się odwrócić przodem do kamery. Natomiast zamontowana przed kilku laty kamera na podczerwień dobrze spełnia funkcję w oborze uwięziowej. W nocy nie ma potrzeby co kilka godzin wstawać i iść do obory w celu sprawdzenia "czy to już?".

Nowa obora to wygoda zarówno dla rolnika, jak i zwierząt. Zwierzęta mają możliwość swobodnego ruchu, co jest dużą zaletą szczególnie podczas zimy, kiedy zwierzęta nie wychodzą na pastwisko. Zwiększył się komfort doju, ponieważ dój na hali jest szybszy i bardziej wygodny niż ta sama praca z dojarką przewodową. Usuwanie obornika za pomocą ładowarki również zmniejsza pracochłonność tego zajęcia.

ROBOT W STODOLE

Drugie gospodarstwo, które odwiedziliśmy, jest zlokalizowane w Dębinach k. Przasnysza. Prowadzi je Paweł Roman. W tym gospodarstwie od zawsze inwestowano w nowe technologie i nie obawiano się zmian. Krowy mleczne, jałówki, cielęta i opasy utrzymywane są w kilku budynkach. Wszystkie budynki są w jakimś stopniu zmodernizowane pod kątem zwiększenia dobrostanu i komfortu obsługi.

Stare budynki inwentarskie służące kiedyś do utrzymywania trzody, zaadaptowane zostały dla cieląt i opasów. Przez ściany w cielętniku zostały przebite drzwi, dzięki czemu zwiększyła się wymiana powietrza i dostęp światła. Łatwiejsze jest również usuwanie obornika za pomocą ładowarki. W budynku zainstalowana została również stacja odpajania cieląt.

Stara obora była jednym z pierwszych budynków na Mazowszu wyposażonych w zwrotno-posuwisty, hydrauliczny system usuwania obornika. Konstrukcja ta działa do dziś, pokazując swoją przewagę nad innymi, mniej żywotnymi mechanizmami. Zwiększono również komfort odpoczynku zwierząt poprzez zamontowanie na legowiskach materacy. Dziś w starej oborze utrzymywane są jałowice oraz część opasów.

Od 10 lat krowy utrzymywane są w nowej oborze. Jest to budynek, podobnie jak w poprzednim opisywanym gospodarstwie, dobudowany do stodoły. Analogicznie do wcześniejszego przykładu legowiska, korytarz paszowy i korytarze gnojowo-przepędowe zostały urządzone w nowym budynku. Natomiast hala udojowa, izolatka, pomieszczenie zbiornika na mleko, maszynownia, jak i biuro znalazły się w zaadaptowanej stodole.

Dobudowana część ma wymiary 43 na 17 m. Znajdują się w niej cztery rzędy legowisk, korytarze gnojowo-przepędowe oraz stół paszowy z jednostronnym dostępem. Łącznie jest 110 legowisk podzielonych na dwie grupy. Selekcji krów dokonuje bramka zamontowana przy poczekalni. Na legowiska bliżej stołu paszowego trafiają sztuki mniej wydajne, dla których dawka paszy treściwej w TMRze oraz granulki podawane w robocie są wystarczające. Dalej trafiają sztuki wysokowydajne, mają tam dostęp do stacji paszowej. Cała obora jest wykonana w systemie bezściołowym, dzięki czemu odchodzi praca związana ze ścieleniem i usuwaniem obornika. W oborze pracuje robot do zgarniania odchodów. Wystarczającą ilość nawozu zapewnią pozostałe zwierzęta.

Sam budynek, bez hali udojowej kosztował ok. 500 tys. zł. Koszty zostały ograniczone dzięki adaptacji większej części stodoły. Trawy magazynowane są w formie kiszonki na pryzmach oraz sianokiszonki w belach. Słoma natomiast magazynowana jest w stodole znajdującej się na dokupionej działce. Dzięki temu stodoła mogła być wykorzystana na potrzeby utrzymania mlecznic.

OBORA NIEMAL BEZOBSŁUGOWA

Od ponad dwóch lat krowy dojone są automatycznie przez podwójny zestaw robotów udojowych firmy DeLaval. Zmiana z hali na roboty była dość kosztowna i uciążliwa, ale wysiłek opłacał się. Jak mówi hodowca z Dębin, ok. miesiąca trwał montaż robotów, które zajęły miejsce wcześniejszego systemu doju. W tym czasie funkcjonowała połowa hali. Poczekalnia została bez większych zmian. Cała przebudowa wiązała się z trudnościami w korzystaniu z hali. Jednak efektem tego dój odbywa się automatycznie.

Jak mówi Paweł Roman, wprowadzenie krów z obory stanowiskowej do nowego obiektu skutkuje mniejszą pracochłonnością. Aby uzyskać średnią wydajność od krowy na poziomie 9 tys. kg, trzeba by było spędzić w oborze uwięziowej pół dnia. A tak, codzienna praca przy zwierzętach ogranicza się do zadawania paszy.

Wysokość dawki paszy treściwej podawanej w robocie podczas doju oraz w stacji paszowej jest automatycznie i na bieżąco określana przez system komputerowy na podstawie średniej wydajności z ostatnich dni. Daje to możliwość w pełni zbilansowanego żywienia mlecznic bez ciągłego, ręcznego wprowadzania zmian.

W gospodarstwie planowane są kolejne inwestycje związane z rozbudową budynków. Hodowca planuje m.in. rozbudowę obory z przeciwnej strony stołu paszowego, tak aby dostęp do niego był z obu stron. Pozwoli to na pełne jego wykorzystanie i zmniejszenie kosztów przyszłej inwestycji. Ma to stworzyć miejsce na legowiska dla krów zasuszonych oraz jałowic. Na rozbudowę pozwala dokupienie sąsiedniej działki. Dlatego ważne jest, aby przy budowie obory wybiegać z planami w przyszłość.

PODSUMOWANIE

Budynek, zaprojektowany i zbudowany dla docelowej liczby zwierząt, jest najwygodniejszy z racji zaplanowania rozkładu poszczególnych jego elementów. Wiąże się jednak z jednorazowymi, wysokimi kosztami. Systematyczna rozbudowa i adaptacja, jeśli prace podążają według wcześniejszego planu, też pozwalają na stworzenie funkcjonalnego obiektu. W miarę zwiększania pogłowia, za czym musi iść powiększanie bazy paszowej, hodowca decyduje się na kolejne inwestycje. Pozwala to na elastyczność, która w czasie niestabilności cen mleka jest bardzo potrzebna.

Przy adaptacji starych budynków należy uwzględnić ich stan, ponieważ zdarzyć się może, że modernizacja będzie bardziej kosztowna od pobudowania nowej obory. Duże obiekty, takie jak stodoły, łatwiej przebudować na oborę niż stare budynki inwentarskie z racji ich wielkości. Małe chlewiki o niskich stropach lub wąskie obory bardzo trudno zaadaptować na budynki do utrzymywania krów w systemie wolnostanowiskowym. Ważne jest, aby budynek po modernizacji zapewniał zwierzętom wysoki poziom dobrostanu, bo bez tego nie osiągną wysokiej produkcyjności.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • PaqwelP 2015-01-11 21:46:58
    sam wiem co czujesz i to właśnie jest (...) polskiego rolnika po cholerę było te grady kupować nowe traktory po trzech latach na złom a reszta po 5 latach po h*j to wszysto ja się pytam mleko w dół świnie w dół zboże w dół i co? (...)!!!!
  • sam 2015-01-11 17:38:43
    wszystko pieknie napisane tylk ktory gospodarz ma 500 tys w gotowce zeby to zrobic jak wezmie kredyt to na starcie lezy podrugie odrobic za mleko cale zycie bedzie go splacal i spal razem z krowami nigdy bym juz takiego glupstwa nie zrobil sam wziolem kredyt na maszyny i juz jestem prawie ugotowany
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!