PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Na pastwisko małymi krokami

Na pastwisko małymi krokami

Autor: Łukasz Chmielewski

Dodano: 30-05-2015 07:00

Tagi:

Sezon pastwiskowy zbliża się wielkimi krokami, dlatego już najwyższy czas, aby pomyśleć o odpowiednim przygotowaniu zwierząt do zmiany sposobu żywienia.



Coraz więcej gospodarstw, szczególnie tych dużych, rezygnuje z żywienia pastwiskowego krów mlecznych. W pewnym stopniu jest to zrozumiałe i uzasadnione problemami organizacyjnymi związanymi z zapanowaniem nad dużym stadem, jak również przez wzgląd na znaczną powierzchnię pastwisk, jaką należałoby przeznaczyć dla stada. Jednak wśród polskich gospodarstw nadal dominują stosunkowo niewielkie stada, które powinny wykorzystywać potencjał, jaki daje pastwisko. Należy pamiętać, że żywienie pastwiskowe krów w okresie letnim stanowi najtańszą formę żywienia. Świeża zielonka wysokiej jakości jest w stanie dostarczyć krowom składników pokarmowych wystarczających do wyprodukowania 15-20 kg mleka. Wypas zapewnia również zwierzętom ruch, co wpływa pozytywnie na ich zdrowie i kondycję oraz wskaźniki rozrodu.

ODPOWIEDNIE PRZYGOTOWANIE DO SEZONU

Każda zmiana, jaka następuje w życiu krowy mlecznej, wywołuje u niej stres, który w pierwszej kolejności odbija się na produkcji mleka. Zanim więc zwierzęta wyjdą na pastwisko, powinny zostać odpowiednio do tego przygotowane. Podstawową kwestią jest skontrolowanie stanu racic. Taki przegląd jest konieczny, gdyż zwierzęta ze zmianami chorobowymi czy kulawiznami nie będą w stanie w pełni korzystać z pastwiska. Sztuki takie ze względu na bóle kończyn będą kładły się na pastwisku, zamiast pobierać w tym czasie wartościową zielonkę. Korekcja racic jest więc konieczna. Najlepiej przeprowadzić ją kilka tygodni przed planowanym wypuszczeniem krów na pastwisko. Okres ten pozwoli na wygojenie się ewentualnych stanów chorobowych oraz umożliwi przyzwyczajenie się do zmienionej postawy racicy.

Kolejnym zabiegiem, jaki powinien poprzedzać rozpoczęcie sezonu pastwiskowego, jest odrobaczanie stada. Powinno się go dokonywać dwa razy w roku, czyli przed rozpoczęciem sezonu pastwiskowego i po jego zakończeniu. Odrobaczanie przed wyjściem krów na pastwisko jest ważne ze względu na ograniczenie przenoszenia pasożytów na pastwisko. Konsekwencją zaniechania tego zabiegu mogą być wtórne zakażenia pasożytnicze. Najlepszym więc wyjściem jest zwalczenie istniejących pasożytów podczas przebywania krów w oborze. Ważne jest również, aby dobrać odpowiedni preparat do danego pasożyta. Najlepiej jeśli środek dopasowywany jest na podstawie badania

parazytologicznego kału, wówczas możemy być pewni, że przyniesie zamierzony skutek, a wydane pieniądze nie zostaną wyrzucone w błoto.

Należy dodatkowo zwrócić uwagę na rogi krów oraz temperament zwierząt. Jeżeli w stadzie występują sztuki agresywne, które nadużywają tej broni, mogą wówczas zranić inne sztuki, a w przypadku sztuk ciężarnych nawet doprowadzić do poronień. Aby nie dopuścić do takiej sytuacji, należy wówczas podjąć decyzję o dekornizacji.

Przygotowania wymagają nie tylko same zwierzęta, lecz także pastwisko, na którym będą się żywić. Odpowiednio zadbane użytki zielone będą źródłem wartościowej paszy przez cały sezon pastwiskowy. Łąki i pastwiska wymagają odpowiednich zabiegów agrotechnicznych, takich jak: rozgarnianie kretowisk, bronowanie oraz wałowanie. W razie wyraźnego rozrzedzenia runi warto przeprowadzić podsiew wartościowymi gatunkami traw o szybkim wzroście. Ważną kwestią, szczególnie w przypadku pastwiska, jest odpowiednie nawożenie. Zbyt wysokie nawożenie powoduje wzrost w roślinach azotu azotanowego, którego zawartość powyżej 0,07 proc. w suchej masie może stanowić zagrożenie dla krów. W żwaczu azotany redukowane są do azotynów, które po wchłonięciu do krwioobiegu łączą się z hemoglobiną, blokując w ten sposób zdolność do przenoszenia przez nią tlenu. Nawożenie potasem pastwisk powinno być również obniżone w porównaniu do łąk kośnych.

STOPNIOWA ZMIANA ŻYWIENIA

Przeżuwacze należą do grupy zwierząt, które źle znoszą gwałtowne zmiany żywieniowe. Wynika to m.in. z potrzeby namnożenia w przedżołądkach odpowiedniej populacji mikroorganizmów odpowiadających za rozkład materii organicznej. Dlatego przejście na nowy sposób żywienia powinno następować stopniowo. Wypas zwierząt najlepiej rozpocząć wtedy, gdy ruń osiągnie wysokość 10-12 cm. Wcześniejsze rozpoczęcie wypasania pozwoli uniknąć szybkiego zestarzenia się trawy, a także uchroni pierwszy odrost przed zadeptaniem podczas przyzwyczajania się zwierząt do pastwiskowego systemu utrzymania. Pierwsze wyprowadzenie na pastwisko zwierząt powinno być poprzedzone nakarmieniem ich. Jeśli krowy zostaną wypuszczone na pastwisko głodne, będą łapczywie pobierać świeżą zielonkę. Spożycie jednorazowo dużej ilości takiej paszy przez nieprzygotowane do zmiany pokarmu zwierzęta może spowodować rozstrój układu pokarmowego objawiający się biegunkami. Przyzwyczajanie zwierząt do wypasu powinno odbywać się stopniowo. Pierwszego dnia należy zacząć od 1-2 godzin przebywania na pastwisku i czas ten powinno się codziennie wydłużać. Zmianie ulega również sam sposób pobierania pokarmu. Zwierzęta muszą wzmocnić mięśnie, które będą pracować podczas pobierania trawy na pastwisku. Okres adaptacji zwierząt do zmiany sposobu żywienia powinien trwać ok. dwóch tygodni. Właściwie adaptacja ta dotyczy, jak już wcześniej wspominałem, mikroorganizmów zasiedlających przedżołądki. Dopiero po namnożeniu odpowiedniej ilości specyficznych bakterii możliwe będzie pełne wykorzystanie potencjału, jaki drzemie w wartościowej zielonce pastwiskowej.

OSTROŻNIE Z BIAŁKIEM

Świeża zielonka pastwiskowa jest bogatym źródłem białka, natomiast występuje w niej niedobór włókna surowego i suchej masy, co może stać się przyczyną

występowania biegunek. W okresie żywienia pastwiskowego należy ograniczyć podaż białka, szczególnie tego łatwo ulegającego rozkładowi w żwaczu, które dominuje w zielonce (ok. 90 proc. białka z zielonki ulega rozkładowi w żwaczu). Białko stosowane w dodatkowej dawce powinno być w wyższym stopniu trawione w jelicie cienkim, w niewielkim stopniu ulegając rozkładowi w żwaczu. Źródłem takiego białka mogą być śruty poekstrakcyjne, młóto browarniane czy też ziarno kukurydzy, które stanowi przy okazji źródło energii niezbędnej w tym okresie. Zbyt duża ilość białka trawionego w żwaczu powoduje znaczny wzrost stężenia amoniaku, którego nadmiaru bakterie bytujące w żwaczu nie są w stanie przekształcić we własne białko. Nadmiar amoniaku przekształcany jest wówczas w wątrobie w mocznik. Jednak w przypadku przekroczenia zdolności neutralizacji amoniaku w wątrobie następuje wzrost jego stężenia we krwi, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do zatrucia organizmu.

WAŻNE ZBILANSOWANIE DAWKI

Żywienie pastwiskowe sprawia pewną trudność w bilansowaniu dawki pokarmowej. Wynika to z nieznajomości dokładnego pobrania zielonki przez krowy, dużego zróżnicowania użytków zielonych, jak również ciągłej zmiany wartości pokarmowej zielonki na skutek postępującej wegetacji roślin. Z upływem czasu następuje spadek zawartości białka, przy jednoczesnym wzroście udziału włókna i obniżonej strawności paszy. W związku z tym dawka pokarmowa musi być na bieżąco korygowana. Młoda zielonka pastwiskowa stanowi pokaźne źródło białka. Jednak oparcie żywienia głównie na pastwisku powoduje znaczny niedobór energii. Podstawową kwestią, jaką należy uwzględnić w żywieniu pastwiskowym, jest zbilansowanie białka i energii. Według norm żywienia zapotrzebowanie bytowe krów w okresie letnim powinno zostać zwiększone o 20 proc. Zwiększone zapotrzebowanie na energię wynika również z większej aktywności krów, które na pastwisku ciągle przebywają w ruchu. W dawce pokarmowej powinny się znaleźć pasze będące źródłem energii, jak np.: kiszonka z kukurydzy, CCM, ziarno zbóż, wysłodki buraczane melasowane.

Ze względu na niską zawartość suchej masy i włókna surowego krowy powinny mieć również dostęp do pasz włóknistych, jak siano czy dobrej jakości słoma (wskazana jest słoma jęczmienna ze względu na właściwości zatwardzające). Pasze tego rodzaju poprawiają strukturę treści pokarmowej w żwaczu i pozwalają ograniczyć występowanie biegunek.

PASTWISKO TO NIE TYLKO TRAWA

Poza dostępem do świeżej zielonki należy zapewnić krowom dostęp do niezbędnych dodatków. Jednym z nich jest - wydawałoby się banalny składnik - woda. To element, którego nie może zabraknąć zarówno w budynku, jak i na pastwisku. Nie wystarcza, jak to często można zaobserwować, napojenie zwierząt przed wypuszczeniem na pastwisko i po powrocie, co gorsza - w przydrożnym rowie czy stawie. Woda dla bydła musi być czysta i dostępna 24 h/dobę.

Kolejną ważną pozycją w menu krowy mlecznej są również dodatki mineralne, wśród których na czoło wysuwa się magnez, szczególnie w początkowym okresie pastwiskowania. Producenci dodatków paszowych mają w swojej ofercie lizawki czy wygodne wiaderka, które można ustawić na pastwisku, najlepiej w pobliżu wodopoju. Ich skład jest często skomponowany właśnie pod kątem żywienia pastwiskowego, gdy jest zwiększony m.in. udział magnezu, co ma uchronić przed wystąpieniem specyficznego dla tego okresu schorzenia - tężyczki pastwiskowej (hipomagnezemii).

RACJONALNE UŻYTKOWANIE

Posiadane pastwiska należy użytkować rozsądnie, aby z jednej strony wykorzystać potencjał paszowy, a z drugiej nie dopuścić do zniszczenia runi. Istnieją różne systemy wypasu zwierząt, z których najkorzystniejszym jest wypas dawkowany. W systemie tym zwierzęta otrzymują codziennie nową dawkę świeżej zielonki, nie zadeptując i nie zanieczyszczając odchodami całej kwatery. W tym przypadku zwierzęta mają ograniczoną możliwość wybierania bardziej smakowitych źdźbeł, dzięki czemu po wypasie zostaje stosunkowo niewielki udział niewyjadów. Najkorzystniejsze dla "zdrowia" użytków zielonych jest naprzemienne użytkowanie kośno-pastwiskowe. Dzięki uzyskaniu dojrzałości kośnej trawy na pastwisku ulegają regeneracji i zagęszczeniu.

Istotnym czynnikiem decydującym o jakości pastwiska jest intensywność jego użytkowania. Określają ją takie parametry, jak obsada i obciążenie pastwiska. Obsada pastwiska wyrażana jest liczbą zwierząt w przeliczeniu na sztuki duże (SD), jaka może się wyżywić z 1 ha w ciągu sezonu pastwiskowego. Na bardzo dobrym pastwisku wartość ta wynosi 3-4 SD, a na słabym 1,0-1,8 SD. Z kolei obciążenie pastwiska określa liczba krów pasących się jednocześnie na 1 ha

pastwiska. Dla pastwisk bardzo dobrych jest to ponad 40 SD/ha, a dla słabych 10-20 SD/ha. Przekroczenie tych parametrów powodować będzie dewastację pastwiska, co wpłynie na obniżenie jego wydajności i jakości.

NA CO TRZEBA UWAŻAĆ?

Żywnie pastwiskowe ma niewątpliwie wiele zalet, należy jednak liczyć się również z pewnymi zagrożeniami, jakie mogą być związane z tego typu żywieniem. Podstawowym i charakterystycznym dla tego okresu problemem jest ryzyko występowania tężyczki magnezowej, zwanej też pastwiskową. O ile schorzenie to w ostrej formie spotykane jest dość rzadko, tak w postaci podostrej i chronicznej zdarza się już częściej. Najbardziej sprzyjający tej chorobie okres następuje po rozpoczęciu sezonu, kiedy dostępna jest młoda, intensywnie rosnąca zielonka. Błyskawiczny wzrost, wysokie nawożenie azotowe oraz wysoka zawartość wapnia w glebie upośledzają proces wchłaniania magnezu przez rośliny, co pogłębia niedobór tego pierwiastka w diecie przeżuwaczy. Szczególnie podatne na wystąpienie tężyczki są wieloródki oraz krowy wysokowydajne, u których szybki metabolizm zwiększa dynamikę pasażu treści pokarmowej, ograniczając tym samym możliwości wchłaniania magnezu. Profilaktykę należy rozpocząć ok. 2 tygodni przed wyprowadzeniem zwierząt na pastwisko, podając im mieszankę mineralną o zwiększonym udziale magnezu.

Kolejnym schorzeniem związanym z żywieniem pastwiskowym, wynikającym ze zwiększonej podaży białka przy niedostatecznej ilości włókna strawnego i łatwo strawnych węglowodanów, jest zasadowica żwacza. Jest to proces chorobowy polegający na zmianie odczynu treści żwacza w kierunku zasadowym wskutek nadmiernej produkcji amoniaku. Nasilenie objawów choroby zależy od ilości amoniaku w treści przedżołądków oraz jego koncentracji we krwi. Początkowo zwierzę traci apetyt, słabnie przeżuwanie oraz ruchy żwacza. Osłabieniu zwierzęcia mogą towarzyszyć: biegunka, spadek mleczności i zawartości tłuszczu w mleku.

Przypadłością, która dotyka często krowy po rozpoczęciu sezonu pastwiskowego, są wzdęcia żwacza. Należy unikać wypasania zwierząt wygłodniałych oraz wypuszczania na pastwiska mokre - po deszczu lub szronie (w maju mogą pojawiać się jeszcze nocne przymrozki). Szczególnie niebezpieczna jest młoda i mokra koniczyna. Przed takim wypasem należy podać zwierzętom pasze włókniste, np. siano. Jeśli dojdzie do wzdęcia, w żwaczu gromadzi się duża ilość gazu, który rozpycha jego ścianki, powodując ucisk narządów wewnętrznych, co skutkuje bólem uniemożliwiającym przeżuwanie pokarmu i jego dalsze pobieranie. Jeżeli usunięcie nagromadzonych gazów w połączeniu z podaniem środków zmniejszających napięcie powierzchniowe nie pomaga, konieczne może okazać się trokarowanie żwacza.

PODSUMOWANIE

Duże stada bezpowrotnie rezygnują z żywienia pastwiskowego głównie ze względów organizacyjnych. Natomiast w przypadku mniejszych gospodarstw jest to godna uwagi alternatywa żywienia w okresie letnim, pozwalająca zwiększyć rentowność produkcji mleka wynikającą z obniżenia kosztów pozyskiwania pasz. Oczywiście, wymaga to pewnej wiedzy i odpowiedniego przygotowania zwierząt, aby uniknąć groźnych schorzeń opisanych powyżej. Jednak w zestawieniu z płynącymi z tego systemu żywienia korzyściami oraz walorami wzbogaconego przez mlecznice krajobrazu, można śmiało stwierdzić, że gra jest warta świeczki.

Artykuł pochodzi z nr 5/2015 Farmera.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.165.158
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!